Ja nie lubię ani kefiru, ani maslanki ani jajek <fuu>:DD:
Jem jogurty, mleko, sery (bialy i zolty) i serki homogniowane :)) Pyycha:P
Wersja do druku
Ja nie lubię ani kefiru, ani maslanki ani jajek <fuu>:DD:
Jem jogurty, mleko, sery (bialy i zolty) i serki homogniowane :)) Pyycha:P
ja lubię wszystko mleczne (chyba) :D
o wczorajszym dniu po prostu nie będę pisać.....totalna porażka było chyba z 2000 kcal jak nie więcej ale dzisiaj z powrotem muszę ładnie dietkować :D:D
zaraz się zabieram za śniadanko a potem za jakieś ćwiczonka...
czy lepiej cwiczyc przed posilkiem czy po??
a co tam u was laseczki??
:D
ja tam ćwicze codziennie wieczorkiem po wszystkich posiłkach, bo przynajmniej spalam ;P
Undertwenty masz racje ;] najlepiej się ćwiczy po wszystkich posiłkach :)
dzieki za rade :D
a co do sniadanka to:
-2* chleb slonecznikowy :arrow: 100kcal
-4*plaser pomidora :arrow: 19kcal
-2* herbata (mieta, pozimoka-truskawka) :arrow: 0kcal
razem :arrow: 119kcal
tak mało?? a tak sie najadlam....
:D
Ja tam bym sie nie najadła, ja zawsze jak siedze w domu to jem ogroooomne śniadanie :P
ale dobrze że Ty sie czujesz najedzona :D
bo wiesz ja kocham herbaty wypijam dwie cieple rano i wiesz to jest tak ze one do etgo sa owocowe wiec strasznie zapychaja....i ja wiem ze jem malo na sniadanie ale nie umiem wiecej..i tak zjadlam wiecej niz zwykle bo w dni kiedy wstaje o 6,00 to jem tylko jedna kromke....
dla mnie sniadanie to podstawa. musi być duuże :)
ja wlasciwie jesm tylko dlatego cos rano powniewaz mam chorobe lokomocyjna a jezdze autobusem 40minut do szkoly i jak nic nie zjem to mi niedobrze...a tak to bym nie musiala nic jesc...