Cynamonek to prawda, że ludzie, którzy jedzą mięso mają większą szanse na jojo??
Bo ja nie jem, a i tak jojo u mnie było nie raz... :roll:
Wersja do druku
Cynamonek to prawda, że ludzie, którzy jedzą mięso mają większą szanse na jojo??
Bo ja nie jem, a i tak jojo u mnie było nie raz... :roll:
A i bym zapomniała...
CherryLady pisałaś u mnie, że fotki za duże są... teraz powinny być w sam raz :wink:
ja mysle ze to nie ma znaczenia czy ktos je mieso czy nie
poprostu trzeba miec umiar :D
pierwszy miesiąc diety za mną. Na wadze -5kg, więc chyba jest się czym chwalić..:)
jeszcze tylko 10...nie poddam się, będę walczyć! :twisted: i wracam do pisania na forum, bo jakiś czas mnie tutaj nie było..
A ile kcal jesz?
a kcal różnie, raz mniej niż 1000,raz tysiąc...ii co jakiś czas jakiś 'mały' wyskok się trafi...
nie powinno być mniej niż tydzień a skoro schudłaś 5kg w miesiąc to chudniesz szybko :) Więc chyba spokojnie możesz jeść to 1000 całe chyba?
no właśnie dobijaj do 1000
wOW... Gratuluje...
Też bym zaczęła dietę 1000 kcal, no ale wątpię czy mi się uda, bo ostatnio jestem strasznie zestresowana i dużo jem,,, :roll:
dziekuuuuję.;)
ehh też tak mam- trochę stresu i już zajadam..
moja mama np jak jest w stresie to NIC nie je...
i gdzie to podobieństwo?:P
Aisha- spróbuj..trochę wiary w to, co robisz...
na pewno Ci się uda:):*
heheh chętnie bym się z mamą twoją zamieniła tym nastawieniem , ja w zalerzności od kryzysu zjadam od jednej po kilka tabliczek czekolady ;O lub pudło lodów :oops:
ojj skąd ja to znam... :? :? :?
szkoda, że akurat tej kwestii po niej nie odziedziczyłam..
:P ja tylko jak mega się rozrycze to nie moge jeść :P:D
ale tak to wszystkie smutki zajadałam :P
fajnie Ci,że już 5 kg za Tobą ;) też bym tak chciała :P :twisted:
Martyno, przecuież juz prawie zrzuciłaś te 5...a jak nie to do poniedziałku to zrobisz :)
Cherry.. ale wiesz pewie odziedziczyłaś mase lepszych zalet :)
no fajnie, fajnie..spodnie już z tyłka lecą. xD
ale powiem Ci, że teraz się boję..bo rok temu też zrzuciłam 5..ii przestałam i przyszło 10 xD
teraz się muszę pilnować, żeby tego samego błędu nie popełnić i iść w dół a nie w górę! no:P
miałam podobnie :Pponad rok temu ważyłam 54, schudłam do 48 a potem 57.... :O teraz bede rozwarzniej myslała...
ja też zazwyczaj po 5kg dawałam sobie spokój z dietą i zaczynałam sie obżerać.
no i wszysko wracalo :?
bóg zaplać że nie z nawiązką :P
a tak btw to ja widze,że my wszystkie to już doświadczone dietowiczki jesteśmy :P :D
oj Iguś napewno nie do poniedziałku ;)
no ale może jeszcze tydzień <marzy> :P
a ja ci mójwie że do poniedziałku! :) to niemal pewniak :)
dokładnie :D nie ma innej opcji ;D do poniedziałku będzie -5 :D:D
heh no tak, doświadczone dietowiczki... szkoda że nie tak doświadczone, żeby zrobić to raz a porządnie xD
oj dziewczynki dziewczynki :P już nie szalejcie :twisted: będzie -4 :twisted:
oby oby oby :!:
ejjj no jak to :P? teraz właśnie jest raz a porządnie :twisted: 8)
ojj no to tyle to obowiązkowo :D czekam już na te Twoje poniedziałkowe wyniki :D
ojj raz a porządnie, oby oby..
ja 3mam dziewczynki kciuki za Was :D razem łatwiej, Wy wiecie:D:D:*
ja tez trzymam kciuki:)
wieeemyyy... Ty też wiesz ;*
miłego dnia wisienko ;* 8)
Oj ja też odchudzam się już z 2 lata... Zaczynałam z wagą 66, schudłam do 58 kg, potem ważyłam 56 schudłam do 53, ale olałam to i waga ukazała 58 kg. Potem zakochana nie myślałam o odchudzaniu i wróciłam z wagą 65 kg :shock:
te diety są takie durne. Chciałabym mieć to już wszystko za sobą i bez jojo! :P
kurczę ja się jojo boję :?
Też się będę bała, gdy schudnę 14 kg ;p
ja też sobie teraz nie mam zamiaru główki jojem zaprzątać :P
jak dojde do 60 to się zobaczy co z wychodzeniem i co dalej :P
Ehh dziewczynki brak mi słów do samej siebie :evil: proszę Was, zmotywujcie mnie jakoś.. jestem taaak leniwa..jedynie na co mam ochotę to spanie i jedzenie.. Potrzebuję zastrzyku energii, wrrr! waga się waha między 60 a 61...yhh.. chciałabym już 5 z przodu :evil:
misiu, jakby można było to oddałabym ci troche swojej motywacji...
ale tak się niestety nie da, więc musisz sobie radzic sama...
;*
ja tez sie boje jojo, bo juz raz mnie dotknelo, a raczej walnelo :roll:
ale narazie martwie sie zeby schudnac :P
Wlasnie kochana. Motywacje musisz sama w sobie wytworzyc. Musisz tego naprawde chciec. To ciezkie ale jezeli bedziesz sie bardzo starac to na pewno sie uda ;*
Znajdź sobie jakiś cel...
Niektóre dziewczyny motywują się, żeby zmniejszyć się w mniejsze, kupione wcześniej spodnie... Niektóre mają cel, że np. w sylwestra będą chudsze o 3 kg, ale to nie wszystkim pomaga. Ale chyba największa motywacja jest wtedy, gdy chcę się być najpiękniejszą dla tego jedynego
:wink:
ja tego jedynego nie mam wiec robie to dla siebie, bo sie dobrze czuc ze soba :D
Suspense, Akemii, Aisha.. dziekuje:*
ehh dziś już trochę lepiej.. na szczęście..
rano 2 kromki Wasy z szynką, w szkole woda...a teraz jogurt i 4 ciastka :[
a ciastka to nawet nie wiedziałam że jem, bo byłam w euforii, bo mi się kuzyneczka urodziła:D wspaniały prezent na Mikołaja:)
Kumpela z klasy z którą dietuję zrzuciła 6kg..przeogromną różnicę widać.. wyszczuplona talia, mniejszy brzuszek, szczuplejsze nóżki...ahh..
a moja motywacja dlatego podupadła, że chciałam być najpiękniejszą dla tego jedynego.. niestety nie chłopaka, a kolegi..ii no ubzdurałam sobie coś i tak wyszło..
ale pokażę, że potrafię.. niech wie, co stracił, a co!
no pewnie, niech wie co stracil :D
a pozniej podejdzie do Ciebie, bo bd chcial sie umowic z superlaska a Ty wysmiejesz mu sie prosto w oczy :twisted:
ojj Afrodytko piękna wizja, ajjj :D:D nie mogę się doczekać, kiedy to będzie:)
przepraszam dziewczynki dziś nie mam czasu Was poodwiedzać, ale jutro wszystko nadrobię:*
no a dziś, gdyby nie te 4 ciastka to super z dietką...
dobranoc!
ważne że tylko 4;)
Ja widze, ze Ty tez sie tak dla kogos odchudzasz. No i dla siebie oczywiscie :) a ta wizja afrodytki mi sie podoba :D
tez bym w sumie chciala takiemu jednemu tak zrobic, ale nie wiem czy to bd takie latwe :roll: bo ten chlopak to dla mnie takie jakby niezdobyty cel i boja sie ze bd chciala go zdobyc :P
ale w sumie ja go wogole nie widze, baaardzo dawno temu go widzialam ostatnio, nie kocham go ale siedzi tam w mojej glowie i czasem sie pojawia :roll:
chcialabym, jak juz bd szczupla ofc :D spotkac go gdzies na miescie zeby zobaczyl jak wyglada to czego kiedys nie chcial :twisted: