Hej Nie za dużo dzisiaj ćwiczyłam... 5 minut skakanki (kondycje mam straszną, więcej nie daje rady ) i pół godzinki pojeździłam rowerkiem. I tak nie jest źle, bo mam "te dni" i ćwiczyć mi się jak zawsze w tej sytuacji nie chce.

Dzisiaj zjadłam:

Śniadanie parówka z keczupem, kromka chleba [ok. 300]
Drugie śniadanie nektarynka, dwie kostki czekolady [150]
Obiad kawałek gotowanego mięsa, ziemniaki, fasolka szparagowa, kawałek jabłecznika na deser [500]
Podwieczorek activia, wafel ryżowy [160]
Kolacja: sałatka z kapusty pekińskiej, pomidora, ogórka, marchewki [95]

razem: 1205kcal

Na obiad zjadłam za dużo, mogłam sobie ten jabłecznik odpuścić i na kolację zjeść troche więcej. Ale dobrze, że to był tylko jeden mały kawałek


nikson - no bo 4 na wadze jest fajne chociaż 50-52 też niczego sobie zwłaszcza, że tyle to ja w 5-6 klasie podstawówki ważyłam
Migotka15 - 1400? hmmm, moze na początek było by ok, tak żeby się do dietki przyzwyczaić. Różnica w sumie nie wielka, a magłabym troszkę więcej zjeść. Dobra, na pierwsze 2-3 tygodnie zostaje 1300-1400 A potem zobacze jak się będę czuła i ile schudne i pomyślę co dalej.