Hm, aktywnosć to ja mam taką cały czas - niestety problem jest z utrzymaniem aktywności mojego...brzucha.
Bary mam rozrośnięte od pływania- płaszczyk w rozmiarze mniejszym niż 38 nie chciał mi przejść przez barki - za niedługo będę mogła pożyczać ciuszki od Pudziana
Nogi też mam zgrabne, bo dużo trenuję w tenisa i dużo jeżdżę na rowerze, pływam też - problem jest jedynie z brzucholem...
Otóż na brzuch są tylko konkretne ćwiczenia, a ja nigdy nie miałam zapędów do brzuszków, bo zawsze miałam zakwasy. Ale odkąd regularnie pływam, to zakwasów nie ma i zrobienie serii Szóstki Weidera to zaczyna być dla mnie czysta przyjemność
A na gardło masz jakieś tabletki? Cholinex, jakiś angielski odpowiednik?
Zakładki