Iwonka nie doluj sie, bedzie dobrze :*
To jak owocow nie wolno jesc wieczorem to co mozna :?:
Wersja do druku
Iwonka nie doluj sie, bedzie dobrze :*
To jak owocow nie wolno jesc wieczorem to co mozna :?:
Jedzenie słodyczy jest uzależnieniem, o czym świadczą mechanizmy fizjologiczne. Wiedzą o tym producenci żywności, dodając do wielu produktów cukier. Można go znaleźć w płatkach śniadaniowych, zupach z torebki, sosach, ketchupie czy musztardzie, chlebie, twarożku, jogurcie, sokach, napojach i oczywiście w deserach.
czyli co... mam nie jesc jogurtow, zupek z torebek, chleba, TWAROZKU I KETCHUPU???? eee dziwne to... :roll:
pocwiczylam godzine callanetics jeszcze mnie czeka a6w - 3 serie po 10 razy :D
i dzisiaj na dysk :D jeaaa :twisted:
aaa i przed chwilka wypilam zielona herbatke z cytrynka :D pychaaaa :twisted:
nie chce mi sie uczyc... !!!!!!!!!!!!!! :roll:
nicoletia86 ok ok juz sie nie bede dolowac ;)
hmm... mozna jesc surowki, twarozek serek wiejski szynki drobiowe ogolnie warzywa
i starac sie zeby bialkowe bylo :P (tak mnie tu nauczyli :twisted: )
eeee yy no to, ze jedzenie slodyczy moze uzalezniac to ja wiem, ale...
aaaa glupi niepoprawny tekst i tyle :twisted:
jeeee na dysk ubieram kusa koronkowa bluzeczke :D a co! podobno tylko 10% kolesi patrzy na figure a reszta nie... wiec.. mam nadzieje ze akurat ta 10 bedzie na dysku :lol: :twisted:
a z reszta :P brzuch nawet nie jest az tak wywalony wiec sprobuje troszku go odslonic :P
Głupi tekst ;p odrazu się nie uzaleznisz ;p
Miłej zabawy ^^
Udanej zabawy! :) :D
i jak bylo?;>:D
aaaa slodko bylo :D
juz przy samym wejsiu byly jaja :P wchodzimy i koles tak na nas a ja z tekstem: kolega placi :D ale ze wlascicielem klubu jest wlasnie kuzyn kolegi to weszlismy za darmo jako VIP-y :twisted: :D dostalismy lizaki bo byl wczoraj Lolly Pop :D i oczywiscie dla nas byly chupa chupsy :D a reszta dostala takie zwykle :P noo.. w ogole byla wczoraj lizakomania wiec ja sobie pozwolilam na dwa lizaczki.. wiem zle zle zle.. mialam nie jesc slodyczy... no ale :P wypilam pol szklanki drinka.. hoo ale mnie tak po nim kopnelo ze wolalam go nie konczyc :lol: no i 1 soczek grejpfrutowy :D na poczatku bylo sztywniacko bo puszczali stare nutki ale potem sie rozkrecilo :D a najlepsze jest to ze klub jest od 18 lat wiec prawie wszyscy kolesie byli juz tacy.. hmm.. wieksi :D jeaaa :twisted: oczywiscie nic nie poderwalam... ale wystarczy mi to ze paru kolesi sie milusio usmiechalo i patrzylo :D jeden chcial zatanczyc ale ja glupia zas bylam tylem i cos tam mu nie spasowalo i se poszedl :P a walic go :twisted: najlepiej moja kumpela... na poczatku zobaczyla kolesia i do mnie z tekstem: ja jeszcze dzisiaj z nim zatancze! nooo i zatanczyla hah :D szczesciara jedna :twisted: ale koles i tak dziwny... :lol: lachal sie caly dysk do mnie potem z nia tanczyl i zas sie lachal do mnie hahaha... plakac :lol: ale i tak bardziej do niej pasowal wiec mi to lotto :twisted: ja sie bawilam z kumplami z dawnego gimpla :twisted:
i byl striptiz.. o jacie.. laska figure miala hoho ale piersi to chyba miseczka A :lol: nie no... dziwna byla :P
poszlam spac o 4:30 wstalam o 10:15 :P
zjadlam:
sn: jajecznica z 2 jajek smazona na odrobinie masla, grahamka i 2 plasterki szynki drobiowej 2 kawy z mlekiem -> 370 kcal
na obiad bedzie: udko z kurczaka 3 lyzki ryzu buraki
podw????: jablko
kol: serek wiejski pomidor marchewka i moze ogolnie zrobie sobie surowke z kiszonej kapusty ;)
jestem zadowolona bo caly dysk brzuch mi sie nie wywalil i byl nawet plaski :D hah.. normalnie chyba jestem szczesliwa :P
ale zauwazylam ze ja rzeczywiscie sie poszerzylam... dobrze ze teraz mam ta motywacje i czuje ze mi sie uda schudnac ;)
tak wiec.. dalej trzymie sie tego ze do konca kwietnia zero slodyczy ;)
jak narazie zle nie jest... bo we tym miesiacu zjadlam tylko 2 lody w kubeczki i 2 lizaki... czyli... mozna powiedziec ze nie musze przerywac odliczania :wink: :P
aaa i zapomnialam wczoraj zrobic a6w.. shit!!! :roll:
no ale... nadrobie dzisiaj..
dzisiaj jeszcze mialo byc 30 min rowerku ale taka pogoda sliczna ze nie wiem... poza tym moje nogi ledwo zyja :P
no ale postaram sie chociaz troszku pojezdzic ;)
bo tak w ogole to doszlam do wniosku ze idzie lato i musze zwiekszyc swoja aktywnosc :P
tak wiec moj plan cwiczen:
pn: wolne
wt: callanetics
sr: 30 min rowerku a6w i moze 10-15 min twistera
czw: callanetics
pt: 30 min rowerka a6w 10-15 min twistera
sob: callanetics
ndz: 30 min rowerka a6w 10-15 min twisteraw niektore dni moze sie pozmieniac bo teraz zacznie sie bieganie rolki i wycieczki rowerowe :P
ale wiecie co mnie przeraza... idzie lato.. ok..
trzeba sie ubierac bardziej "oszczednie"... ok :roll:
i wlasnie... zaczna sie ogniska z kielbaskami.. grill... i to na kolacje... coz.. znowy trzeba bedzie szukac wymowek zeby nie jesc... :roll:
ahhh... no i teraz mnie jeszcze boczki dobijaja... no ale moze kiedys sie ich pozbedziemy..
dobra juz was nie zanudzam milego dnia zycze kochane :*
hej:) pomysl tylko ile kcal spalilac tanczac:) mnostwo:D
a co do sniadania to mi sie wydaje ze ma ciut wiecej,chyba,ze jesz grahamke 50 gram to wtedy ok:)
hahaha, striptiz xD
nie no.
to niezła zabawa, nie powiem :)
widzę, że dobrze idzie. oby tak dalej :)