Nie traktujmy jedzenia jako jedynej rzeczy, która umie rozładować emocje.
nie wolno wszystkiego zwalać na obniżenie zapotrzebowania kalorycznego.
ja tez miałam niedawno taki agresywny dzień xD ech my baby xD jak zjadłam 2 czekolady to mogłam góry przenosić z radości, ale czemu by nie jesc racjonalnie i nie ładować się szczęściem takim jak wygodne leniuchowanie na łózeczku, wychodzenie na słoneczko, plotkowanie, dobra komedia, muzyka <3 ?
przejadnie sie to lek zmartwieniem na zmartwienie, nie dosc ze na wadze przybieramy to i tak nerwy nie zostana zaspokojone na dlugo.
Zakładki