Ja na szczęście rzadko spotykam się z czymś takim, ale wujkowie zwykle nie mają za grosz wyczucia. Co ich do jasnej ciasnej obchodzi co jem, jak jem itd. Niech zajrzy do własnego talerza. Denerwuje mnie bardzo jak ludzie nie umieją dbać o własne interesy, tylko zajmują się czyimś. I tu nie chodzi tylko o jedzenie, a o wszystko. Szkołę, sposób wydawania pieniędzy etc. Np. kupię sobie coś, ktoś mi się pyta za ile, po czym pada stwierdzenie "tyle??? Nigdy bym tyle za coś takiego nie zapłacił/zapłaciła". Ok, ale to jest moje i moja sprawa za co ile płacę.