ojoj, nie przejmuj się. ;*
Wersja do druku
ojoj, nie przejmuj się. ;*
I jak tam dzisiejszy dzień zleciał?
miłego wieczorku :twisted: :D
heh..o 3 w nocy 7 miesięcy minęło :lol: to gdzie wy się poznaliście o tej godzinie :twisted: :D :wink:
Heh... CzarnaWampirzyca my się znamy już ok. 3 lata, a przyjaciółmi jesteśmy od 11 miesięcy. I było coś takiego, że gdy jechałam do Wrocławia na tydzień to pisałam z nim całą noc. I on mi napisał, że mnie zapyta o coś, jak wrócę. Ja się domyśliłam o co zapyta i mu odpisałam: Chcesz mnie zapytać o chodzenie?
On: Tak. No to co? Zastanowisz się...
Ja; Ale ja już wiem :lol:
On: (w szoku :shock: ) No to jaka odpowiedź?
Ja: Zgadzam się...
Nie powiem, że był zdziwiony... Był pewny, że znowu mu odmówię...
(bo wcześniej mnie też pytał o chodzenie, ale dałam mu kosza, bo myślałam, że to nie ma sensu-za duża różnica wieku i ludzie żyć mi nie dadzą, ale potem zrozumiałam, że nie mogę bez niego żyć...)
Dzisiaj zjadłam 1450 kcal + bułkę (pewnie z 150 kcal) a zjadłam ją bo tata przywiózł mi taki prezent-z Kazimierza Dolnego taką bułkę w kształcie indyka :lol: :D
Mogło być lepiej...
Sorki, że was nie odwiedzam, ale naprawdę czasu nie mam :(
Kiedyś to nadrobię... Pewnie jutro wieczorem.
Papatki ;*
gdyby tak mój przyjaciel mi tak powiedział...:serduszka: xD ehh...^^ :D
nie lubię jak facet pyta o `chodzenie` xd dla mnie to trochę dziecinne. ;p bez obrazy. ;D
nie wazne jak kto co nazywa wazne jest sedno xDD
a racja chodzic to mozna ze soba po bułki do sklepu xDDD
no generalnie juz tak jakos wydaje mi sie, ze powinno sie zaczac od czynow, taki przypadek i samo by wyszlo, bez zadnych pytan :) mm chcialabym tak
Wiem, dla mnie pytanie o "chodzenie" też jest dziecinne, no ale on chciał mieć pewność, że będę chciała być z nim...
Bo nie chciał takiej sytuacji, NP. myśli, że jesteśmy parą, a ja, że tylko znajomymi no i (myśląc, że jestem wolna) świruje z innymi... :roll:
Na razie zjedzone: 900 kcal.
Jeszcze zjem coś na kolacje :wink:
Witaj kochana...
Widze, ze klasa nadal Ci dokucza, ale nie przejmuj sie. W koncu im sie to znudzi, zobaczysz :)
Z tym chodzenie to wlasnie tak smiesznie. My ze swoim PM nigdy nie uzywalismy slowa "chodzenie". Jak juz to oznaczalo, ze jestesmy razem... :) A stwierdzenie, ze z kims ktos chodzi uzywalo sie w gimnazjum :) To tez bylo fajne... Pierwsze zauroczenia... :D:D:D
Buziak
Czesc :) widze ze masz wage taka jak ja jak zaczelam ale jestes troszku wyzsza:) zycze powodzenia:* i wpadnij do mnie jak znajdziesz czas :)