Moim problemem są słodycze... 45 dni temu rzuciłam palenie a przytyłam już 5 kg... nie mogę się opanować z jedzeniem słodyczy.Potrafię zjeść kilka batoników i czekoladę dziennie. Nigdy nie piłam gazowanych napoji,a teraz cola śni mi się po nocach. Tak samo jest z fast foodami... Znajomi mnie nie rozumieją,bo mówią,że dobrze wyglądam i nie jestem przecież gruba... ale jeszcze 2 miesiące takiego życia i to się zmieni. Co sie ze mną dzieje? pomóżcie mi proszę....