Tak jak pisała Agunia - poprostu trochu zmień jadłospis na lepszy, kontroluj, żeby nie było zamiast jedzenia opychanie, poćwicz silną wolę nad wszytkim tym co jest kaloryczne a lubisz zjadasz w większej ilości i wprowadź w życie ruch na ile to możliwe. Spróbuj jeść tak, żeby nie było, że jedno danie to 100kcalowy jogurt a dalsze 1000kcalowy obiad, bez skoków i regularne jedzenie, bo to dobrze na trawienie wpływa, zbyt duże przerwy między posiłkami spowalniają metabolizm tak samo jak jedzenie kolacji o 18 i chodzenie spać o północy.
Takie wprost odchudzanie na własną rękę w twoim wieku grozi tym, że za kilka lat będziesz mieć wyrzuty, że wchodziłaś w to bagno. Mieć nadwagę to niezdrowe, ale na zawsze sobie zepsuć metabolizm i gonić od ostrej diety do obżerania to chyba jeszcze gorsze . Zmodyfikuj jadłopis, ale nie rób z tego ostrej diety na śmierć i życie, bo często niewypala .