ja jadłam z nudów
Wersja do druku
ja jadłam z nudów
ja też :?Cytat:
Zamieszczone przez parapet16
Dziewczyny.. tak samo ;P Jak jadlam slodycze.. z nudow,albo przy filmach ;P
Trzeba przyznać, że słodycze nie zaspokajają a podnoszą apetyt...a w dodatku... na słodycze.
Lubią sobie tam z w żołądku imprezować. :lol:
a dzisiaj:
śn.
wspomniany omlet /380/
II śn.
kefir /100/
jabłko /30/
obiad (??!)
maxi king /165/
biała buła /200/
dżem o smaku dzikiej róży <śliniotok> /50/
trochę mleka, jakies 1/4 szklanki, bo mialam ochotę /30?/
mandarynka /40/
>>995 kcal na 1300 do wykorzystania.
a więc jest dobrze, chociaż zero witamin oprócz tego śniadania i owoców... chyba mam zupę w lodówce i jakieś mięso = kolacja.
ruch: zero. siedzieć nie mogę bo plecy bolą :?
wartościowo moglo byc lepije, ale wazne, ze z kcal jest b. ladnie.. :)
No ładnie, ładnie :roll:
W kcal ładnie, ale jeśli chodzi o wartość to okropnie :( No, cóż - zawsze może być gorzej :)
No za zdrowo na dietę to nie jest, ale bilans przynajmniej utrzymany :mrgreen: planuj posiłki na zapas ;)
A jaki to byl ten omlet? Na dieta.pl jest napisane, że omlet z dwóch jaj ma 220 kcal, chyba, że ty go miałaś z więcej albo nie wiem, z dodatkami? :)