No ja kiedyś schudłąm ponad 7 kg (kiedy to było? :)) no i ja bardzo róznicy nie czułam, ale wszyscy byli pełni podziwu. Miłe to było :)
Wersja do druku
No ja kiedyś schudłąm ponad 7 kg (kiedy to było? :)) no i ja bardzo róznicy nie czułam, ale wszyscy byli pełni podziwu. Miłe to było :)
dzisiaj na pewno będzie lepiej :)
milego dnia ;*
http://www.leopolis.com.pl/images/re...g/potrawa2.jpg
do 14.00 1000 kcal :roll:
o 17 mała kolacyjka 100 - 150 kcal i potem ćwiczenia ;p
I będzie dobrze :D.
W każdym razie dzisiaj lepiej niż wczoraj, prawda?:)
lepiej o ponad 1200 kcal :D
do 16 zjadłam sobie jeszcze kalafiora trochę i już nic ;D bilans --> 1100 kcal yes ;D
jak wrócę z angola to ćwiczenia będą gdzieś z 45 minut.. uh...
jutro dostanę rowerek stacjonarny i będę jeździć nad czo :D
rowerek stacjonarny to naprawde super sprawa, warto w niego zainwestować ;p
u mnie było tak że mój tata chciał zrzucić piwny brzuszek, kupił rowerek a na koniec to ja na nim schudłam xDD
szczere ;D ja dostanę za darmo ;p niby dla wszystkich ale i tak pewnie chwilę pojeżdżą a potem ja cały czas ;p
U mnie też tak było ze wszystkimi urządzeniami do ćwiczeń. Na początku wielka wojna o to kto ćwiczy, a potem urządzenie stało i się kurzyło :P
ech ja musze się cieszyć rowerkiem normalnym, bo na taki to nawet nie mam co liczy. Drą się na mnie o to, że nie jem masła i lodów, a co dopiero jakbym chciała zainwestować w takie urządzonko, ale kiedyś jak założe własną rodzinkę to na pewno będę miała.
ooo, dziubek!
ja mam rowerek stacjonarny.
i uwierz mi, że to wciąga ;d
ja codziennie jeżdżę.
ale najlepiej mi się jeździ przed komputerem przy filmie wieczorem.
bo rano to tak średnio ;d
i wieczorem wiecej dam rady :)
a tak generalnie to super idzie ;*