Ha, a moi rodzice mnie straszą, że mnie będą pilnować z jedzeniem. Irytuje mnie to, bo dzieckiem nie jestem i głupio sie podchodzić nie dam :? . Przecież to, że jestem na diecie, nie znaczy, że zaraz zacznę się głodzić...
Wersja do druku
Ha, a moi rodzice mnie straszą, że mnie będą pilnować z jedzeniem. Irytuje mnie to, bo dzieckiem nie jestem i głupio sie podchodzić nie dam :? . Przecież to, że jestem na diecie, nie znaczy, że zaraz zacznę się głodzić...
A mnie przez moje głupie początki, czyli głodówka = 400-600 kcal dziennie teraz mama pilnuje. Już odpuściła i się nie drze jak np: kotleta wycieram w husteczkę, ale z jedzeniem pilnuje...
mi raczej mama kibicowala ;))
pamietam ze jak schudlam do 59 to troche krzyczalas ze jzu wystarczy itp ..;)))
ale zawsze mialam oparcie i jadlam sobie dietetycznie ;)) a z czasem mama sama gotowala mi dietetyczne obiadki ;)
pamietam ze jak przychodzilam ze szkoly to juz miaalm go na stole ;))
dzwonila co mi ugotowac albo ze juz ugotowala ;))
mam kochana mamusie ;)
wiem ze zawsze moge liczyc na jej wsparcie i to sie liczy ;)))
dziubek --> a moze naprawde dobrze wygladasz...?? masz jakeis zdjecia ..??
ocenimy !!
nie denerwuj zsie! mama chce dla Ciebie jak najlepiej ;***
ale troche zle to robi. z doswiadczenia wiem ze zakazy nei sa wskazane ;)
zna[ła]m pewną dziewczynę. proankę.
schudła bodajże z 70kg do 44, jej cel to 39kg.
kilka razy gościła w szpitalu, skrajne wygłodzenie. jej mama zauważyła pewnego razu owe 44kg zza pleców na wadze.. kazała jej przytyć do 46kg.
dziewczyna piła kilkanaście litrów wody przed ważeniem żeby waga pokazała te 2kg więcej...
sygnał się po niej urwał po kolejnym zasłabnięciu.. :roll: nawet nie wiem czy żyje, ale raczej przy 170cm i 39kg.. niezbyt.
Karolciu, nie porównuję Cię do niej, ale to niech będzie jakaś przestrogą.. jeśli chudniemy to inni potrafią ocenić nas rzetelniej od nas samych :roll:
trzymaj się kochanie ;**
niektóre przypadki są straszne.. wstawiłam tu kiedyś zdjęcia.. gdzieś pod koniec maja.. ale kiedy to było..? requiem widziała chyba to pamięta ;) spróbuję je znaleźć.. ;)
zdjęcia strona 40 ;) wtedy było 60/61 kg chyba..
juz patrze ;)
a teraz zycze milego zdrowego dnia ;**
dzięki i nawzajem :)
a jak tam mija dzionek Karolciu? :)
dokładnie! u mnie bylo tak samoponad rok temu , zanim zaliczyłam gromne jojo... gdybym ja na prawde byla chuda i sie odchudzala to ok, mogliby sie czepiac, ale nie jak wazylam 95 kg i jadłam 1000-1300 kcal dziennie...;/Cytat:
Zamieszczone przez Nienna
dziubku życzę miłego wieczorku ;*