dzisiaj może być. ale i tka jest tragicznie pod względem witamin.
zjadłam na śniadanio-obiad wieelką porcję zapiekanki [makaron + mięso + dużo sera + sos i warzywka], a na kolację mortadelę [taka wędlino-kiełbasa] i będzie na dziś. czuję się jak słoń. ;<



od wczoraj nie dałam się:
chałwie
lodom mym ulubionym
płatkom czekoladowym
twixowi [!!<3!!]
soczkowi z pomarańczy
i kilku innym rzeczom, które uwielbiam

jestem z siebie zaje. zadowolona może wreszcie mi się uda..