I jak tam minal dzien ? ;)
Wersja do druku
I jak tam minal dzien ? ;)
Hmm tak sobie :roll: Z dietą nie wyszło tak jak chciałam:
śniadanie: 2 naleśniki z dżemem i kawa z mlekiem
obiad: makaron z warzywami
podwieczorek: kakao
kolacja: 2 kubki herbaty z cytryną, bo mnie okropnie gardło boli :?
Ćwiczenia: rowerek w powietrzu, skłony, ćwiczenia rozciągające, brzuszki, nożyce, przysiady i 1 dzień a6w :)
Tak, tak wiem. Jadłospis do bani, ale jutro powinno być lepiej ;)
Tak podsumowując ten weekend majowy był dość deszczowy :wink: Na pamiątkę zostało mi przeziębienie dzięki spacerkom bez kurtki, teraz muszę płacić za własną głupotę :roll: Dziś braciszek przyniósł dla mnie cukierka michałka, ale schowałam go do szuflady i niech nie kusi :twisted: :wink: A teraz spadam na kąpiel i zabieram się za fizykę, bo miałam lenia w tyłku i się nic nie uczyłam :wink:
Odwiedzę Was dopiero jutro.
Dobrej nocki :*
Nie no ladnie Ci poszlo.A jutro pewnie bedzie jeszcze lepiej ;). A jak jeszcze cwiczylas to jeszcze lepiej.
Zaczelas robic a6w widze, ja sie za to nigdy nie moge zabrac.Wytrwalam tylko 3 dni dalej juz mi sie nie chcialo xD.
ja nawet nie mam ochoty próbować szóstki ;]
a fizyka jest okropna :|
ja nienawidze fizyki blee ;/ nie ma nic gorszego...
Biruta, jak tam dzien minal? ;)
Wczoraj nie pisałam, bo brat się uczył do matury i nie chciałam mu przeszkadzać ;) A więc:
śniadanie: kajzerka z twarożkiem, szczypiorkiem i rzodkiewką, kawa z mlekiem
obiad: omlet z jabłkami i cynamonem
kolacja: płatki fitness z mlekiem i 2 wafle ryżowe z dżemem
Ćwiczenia: rowerek w powietrzu, skłony, ćwiczenia rozciągające, brzuszki, nożyce, przysiady, 2 dzień a6w i spacerek ;)
A dziś szkoda gadać. Wszystko się wali i sypie :evil: Dowiedziałam się na swój temat kilka bardzo niemiłych rzeczy, ale przynajmniej pozbyłam się złudzeń, że mam przyjaciela :evil: Do tego jedynka ze sprawdzianu i cały dzień zawalony nauką, choć nie wiem po co skoro takie oceny dostaję. I wiecie co bym najchętniej teraz zrobiła? Rzuciłabym się na słodycze :evil: :(
od słodyczy wara!
a szkołą się nie przejmuj.. tak samo jak tym 'przyjacielem'..
wypij sobie gorącą herbatkę, uspokój się..
będzie ok :*
a może spacerek albo rower pomoże?
Dzisiaj się wali, a może jutro będzie się budować na nowo? Napewno jutro będzie lepiej :)
Uff... jakoś przetrwałam ten dzień. Spaliłam jeszcze żarówki w domu, wylałam herbatę na klawiaturę.. a tak w ogóle to już wcześniej napisałam tutaj całego posta i się skasował :evil: Już sama z siebie się śmieję :lol: :wink:
śniadanie: serek wiejski, kromka razowego chleba i kawa z mlekiem
obiad: barszcz czerwony
podwieczorek: activia
kolacja: płatki fitness z mlekiem i jabłko
Do tego 2 herbaty i 2 kubki mleka z miodem, bo mnie ostro choróbsko wzięło. Tyle miesięcy nie chorowałam a tu nagle dopadło mnie w najpiękniejszy miesiąc :(
Ćwiczeń nie będzie, jedynie a6w zrobię przed snem.
Przez gardło jutro chyba na samych zupkach będę :roll:
No nic. Trzeba się kurować.
Miłej nocki życzę i udanej środy :wink:
Kotuś, ale te płatki to lepiej zostaw na śniadanko. Na kolację to bardziej twarożek, serek wiejski, jakaś rybka.
A tak ogólnie to super kest i podziwiam za a6w :D