-
Witam was dziewczynki :D ;) Jeśli wczoraj był zły dzień to dziś oczywiście musiał być dobry, tak dla równowagi ;) Poza tym już wiem skąd był ten paskudny nastrój - zwyczajnie dostałam @ :roll:
:arrow: śniadanie: serek wiejski i kawa
:arrow: obiad: ogórek i rzodkiewka ze śmietaną, grahamka
:arrow: podwieczorek: jabłko
:arrow: kolacja: płatki fitness z mlekiem i garstka rodzynek
+ 2 herbaty z cytryną i mleko z miodem ;)
No, dziś prawie idealnie :P
Jeśli chodzi o ćwiczenia to tylko zrobię przed snem a6w, na resztę nie mam siły i chęci. Chciałoby się tak przynajmniej jeden dzień w łóżku przeleżeć, ale nie chcę zawalać szkoły przez głupie przeziębienie. Teraz trzeba naciągać oceny jak tylko się da :roll: Dziś jak zwykle spacer zaliczony. Piękna pogoda i trzeba korzystać :) :!:
Lecę zobaczyć co u was :)
-
hym ja nie chce nic mowic ale jakos mi to tak nieco z deka fest glodowka lekka zajezdza...
jakos tak malo.... i radzilabym zamienic sniadanie z kolacja ;p
-
tak Cię besztnę:
wcale nie jest idealnie, praktycznie to jest kiepsko - zero białka.. zwolni Ci się strasznie przemiana materii, będziesz kiepsko się czuła, bo Twój organizm zacznie spalać mięśnie.. a do tego zero mięsa, a w mięsie i jajkach są najwartościowsze witaminy..
najgorsze, że jesz źle od dłuższego czasu...
uważaj...
-
Witam po długiej przerwie
Trochę zaniedbałam :oops: Ale ostatni miesiąc był ciężki. Bierzmowanie, bal, walka o oceny, koniec roku, wybór szkoły...
Na szczęście wszystko już za mną i mamy wakacje. Będę mieć dużo czasu na odchudzanie.
Mam nową motywację. Za 2 miesiące idę do liceum. Do tego czasu chcę zrzucić parę kilo. Czuję, że nadszedł dobry czas na zmianę.
Od ostatniego wpisu spadło mi 3 kilo :) Czyli wszystko jakoś idzie do przodu...
Dziś załatwiłam sobie rowerek stacjonarny :P
... I od jutra zaczynam pisać na nowo.
Pozdrawiam :*
-
A plan jest taki:
:arrow: 5 posiłków dziennie w godzinach 8:00 11:00 14:00 17:00 20:00
:arrow: czarna lista - czyli wszystko co wyrzucam z jadłospisu: fast food, pizza, zupki chińskie, gazowane napoje, chipsy, popcorn, paluszki solone, białe pieczywo, cukier
:arrow: słodycze od czasu do czasu :P
:arrow: codziennie godzinka roweru
Nie tracić optymizmu i wiary w siebie :!:
Dobrej nocki i do jutra :)
-
No, powodzenia i dalszych sukcesów życzę! :D Silna wola i optymizm, jak już wspominałaś - to przede wszystkim!
-
-
Trzymam kciuki i postaram sie wpadać ;* A.. i weź sobie do serca rady requiem i suszonej ;)
-
Życze oczywiście powodzenia ;)
Ja jak zaczynałam diete to było 1000 kcal....Teraz normalnie jem i nie mam efektu jo-jo. ;) Zapamiętaj,że jak kończysz diete to stopniowo,aby nie mieć efektu jo-jo. Mi się udało... Ja chce od dłuższego czasu wznowić diete,ale nie mam narazie tak silnej woli... bo ona tu jest bardzo potrzebna....
Pozdrawiam i trzymam kciuki ;***
-
śniadanie: 4 kromki wasy z serem, pomidorem, sałatą i szczypiorkiem, herbata
obiad: owsianka z cynamonem + 10 plasterków suszonego banana
podwieczorek: truskawki :P
kolacja: serek wiejski i szklanka pysia
+ 1 h rowerku
Ogólnie to chyba tak średnio wyszło...
Raczej nic ciekawego nie mam dziś do napisania.
Miłego wieczoru :)