-
Insomnia przed odchudzaniem miałam taką jak Ty ;) ale miałam 158,5 cm.. więc było okropnie.. Pewnie nie długo osiągniesz swoją wymarzoną więc pruj na przód :) mi sie marzy 53 kg :roll:
aleksandrrra twoja waga jest idealna ;) więc nie ma potrzeby odchudzania tylko starania się jeść regularnie 5 posiłków dziennie (w szkole też moja droga :) ) a kaloryczność to myślę że z 2000.. chociaż się zbytnio nie znam ile trzeba jeść do utrzymania wagi :)
Pozdrawiam Kochana i życzę sukcesów :)
-
Rany co to był za wieczór i noc... Najpierw kolacja przy świecach i winie, mnie i mojego Skarba ogarnął taki cudowny, beztroski romantyczny nastrój że naprawdę lepiej być nie mogło. W dodatku mój Miś był niesamowicie zaskoczony tą kolacją i cała oprawą, popłakał się ze szczęście że mnie ma, powiedział że jestem dla niego za dobra, cudowna, idealna i że na mnie nie zasługuje (głuptasek). Ja go tak strasznie kocham, że naprawdę staram się pod każdym względem być dla niego jak najlepsza :)
A po kolacji... Oj duuużo kalorii spaliłam tej nocy hehe. Było bosko, nawet lepiej niż sobie to wyobrażałam.
Dzisiaj rodzice wracają więc lecę ogarnąć mieszkanie, miłego dnia :)
-
hahahaha świntuchy:P:P:P:P
ale ciesze sie ze szystko sie udało i ze jestescie tacy szczesliwi:) ahhh:))
milego dnia mała:)
http://www.strykowski.net/bulgaria/s...garia_2735.jpg
-
Fajnie, że tak dobrze się Wam układa :) Ja cały czas czekam na mojego księcia na białym rumaku :P Ale pyszną kolacyjkę mu zrobiłaś :D Miłego dzionka :)
-
Asq a tam od razu świntuchy hehe :D
Izia na pewno takiego księcia znajdziesz, albo sam się znajdzie :D Ja mojego nie szukałam, nagle się pojawił i tak już zostanie :)
Wczoraj moje Kochanie pojechał ode mnie o 7:30 ale i 13 już byłam u niego w jednostce w odwiedziny. I niestety wczoraj dieta poległa, bo zjadłam trochę ciasta które zawiozłam Misiowi od rodziców, kawałek takiego bloku czekoladowego, nesscafe 3 w 1, hamburgera, chipsy, w domu bułkę z serem żółtym, serek wiejski i pewnie coś jeszcze by się znalazło. W dodatku nie ćwiczyłam, ale nie miałam siły... Pierwsza wpadka za mną, ale nie poddajemy się, dzisiaj jest nowy dzień i już ładnie dietkuję :)
Śniadanie:
- serek wiejski 3%
- 4 kromki wasy
Miłego dnia :*
-
oj kochana ...w sobotke spaliliscie kalorii tyle ze napewno waga nie odczuje tego wczotrajszego jedzonka...a poztaym jeden dzien bez dietki to nic starsznego czasem az wskazany:P:P:P
a ile juz jestescie ze Soba kochana?:P
-
7 miesięcy, w tym prawie 5 to wojsko... Ale czekam grzecznie i wiernie, bo warto :)
-
hehe no to cudnie...a ile jeszcze w wojsku bedzie woj mezczyzna? Moj Tomek na szczescie dostal kategorie C ( no taka ze z powodu astmy nie musi isc do wojska) bo nie wyobrazam sobie tak dlugiej rozlaki...ja bym sie zaplakala ...:P
-
jeszcze 4 miesiące, wychodzi 24 września. Ja ledwo znoszę tę rozłąkę, prawie codziennie płaczę, ostatnio 6 tygodni go nie widziałam, koszmar po prostu, po ścianach łaziłam nie wiedząc co ze sobą zrobić. Ale cóż, chcę czekać, więc muszę liczyć się z ogromną tęsknotą.
-
Witaj :)
Hm... Ja jestem ostra i za ten wyskok kaloryczny powinnas dostac porządnego kopniaka, gdyby nie to,że poprzedniego dnia/nocy zaszaleliście i zrzuciłaś kalorie :P
Ciesze sie i gratuluja Was,że tak cudownie sie między Wami układa.
Romantyczna Kolacja i oprawa zasługuje na pochwałę :)
Ja ze swoim Skarbem widziałam się wczoraj bo przyszedł do mnie i byliśmy grzeczni.... Może nie do końca,aż tak grzeczni bo kusiłam :roll: :P