mam naprawde powazny problem. otoz waze 52 kg przy wzroscie 164. wiem ze mam prawidlowe BMI i ze moze sie wam wydawac ze przesadzam ale wiecie ze czame to nei kg czynia kogos grubym. otoz ja mam naprawde okragly brcuh i chcialabym go jakos spalic zaczelam diete grejpfrutowa z malymi przekombinowaniami gdyz jem normalnie obiad tylko ze bez ziemniakow glownie odzywwiam sie surowkami troszke mięska zadnego pieczywa makaronow ziemniakow i slodyczy oczywiscie. codziennie robie po okolo 100 brzuszkow. chcialabym bardzo miec palski brzuch ale zauwazylam ze niestety biust mi tez maleje a musze przyznac ze nie grzesze piersiami i sie bardzo boje gdyz nawet ojciec mi mowi ze jak tak dalej pojdzie to w przyszlosci(aktulanie mam 16 lat) moge zapomniec o piersiach. mzoe to sie wydawac banalen ale naprawde dla mnie jets bardzo wazne. prosze doradzcie mi cos moze powinnam robic jakeis takie typowe cwiczenia a nie robic jakiejs ostrej diety? nie ma pojecia co robic.