Nie wiem gdzie szanowna pani meegy zauwazyla w mojej wypowiedzi ze odnosi sie to do niej.. napisalam ze jestem tutaj nowa i nikogo nie znam.. nikogo nie skrytykowalam. Tylko wiecie co? wkurza mnie gadanie panny kotra wazy 40 przy 170 i mowi ze jest gruba. Zamiast na forum radze sie wybrac do psychologa a tutaj nie szukac zadnych aluzji. Niektorzy stad maja juz taka psychike ze wsystko co by sie nie napisalo biora do siebie.. myslalam ze znajde tutaj wsparcie a raczej znalazlam cos zupelnie innego, zegnam. pa