a tan nadrabiac ;)
wytnij ten tydzien z zyciorysu i wiso :D
ja nigdy nie nadrabiam zaleglosci :D
Wersja do druku
a tan nadrabiac ;)
wytnij ten tydzien z zyciorysu i wiso :D
ja nigdy nie nadrabiam zaleglosci :D
ajj... ja musze :roll: bo mnie nauczyciele zjadą na maxa jak psa :? u nas tak jest. co z tego, że ktoś miał Bóg wie jaką ciężką chorobe, albo leżał w szpitalu... masz to nadrobić i konieć :? ja czuje sie z tej szkole jak w jakimś więzieniu dziennym :?
nie no mysle ze tak wszedzie jest ja w gim jak mnie nie bylo 2 tyg myslalalm ze nie trzeba brac praw bo mnie obejmuje jakies tam takie :D ale babka z gegry mnie bierze do odp , mowie z emnie nie bylo bite 2 tyg w szkole a ta ze ja to nie obchodzi ze trzeba bylo zglosic np .. i mi banie wstawila piz**
ja mam tak samo na historii, biologi i geografii... ich to nie interesuje :?
Hm.. u mnie są bardzo wyropzumialui w porownaiu do waszych nauczycieli! Jesli nie bylo kogos tydzienm to luz jest... Tak samo wszelkie nasze prawa dotrzymaja np. jeden sprawdzian w ciagu dnia, trzy w ciagu tygodnia...;]
A i jak cos to my swoich pilnujemy... Nas nie interesuje co onio mowia. Swoje prawa mamy! :D
heh...u nas nie ma tak dobrze :P
Swoje obowiązki tez mamy, wiec obowiazki spelniamy i oni tez swoje obowiazki spelniaja... Lubie porządek.Moja szkola jest spoko, ale troche nudna;]
ja naweet jak na szkole to swoje gim lubie, nauczyciele ( nie wszyscy :evil: ) są spoxx
jakos bardziej nienawidzilam podstawówkiiiii fuuuuuujjj :evil:
Nasi to aż przesadzają. Ich nie obchodzi nic. Nawet jak kogoś 1 miesiąc nie ma w szkole to i tak pytają. A wychowawcy się jeszcze wściekają, że np. aż tyle byłeś/aś chory/a?? :? No a o nie przychodzeniu na lekcje nie ma mowy. Nawet jak się w czasie lekcji ma wizytę u lekarza, to trza się tłumaczyć, dlaczego nie było innego terminu i że wychodzi ktoś w czasie lekcji. Masakra. Moja kumpela ostatnio powiedziała,żebym przekazała zwolnienie z lekcji do wychowawcy. Wyśmiała nauczycielka to zwolnienie :?
Cześć :*
Przepraszam, ze mnie nie było troszeczkę, ale leże w łóżku cały dzień... i wczoraj i dziś. własnie jestem na etapie ubieranie sie jak najcieplej bo jade do lekarza ja pół godziny :wink: jeśli pani doktor uzna, ze mogę być odczulana, to bede dostawać zastrzyki co tydzień :? a potem po kilku miesiącach co miesiesiąc :? nienawidze zastrzyków... ale chyba nie ma osoby która by je lubiła :P czuje sie okropnie. ledwo co mówie, nie mogę oddychać... w ogóle umieram :?
ide sie ubra i wyszykować :*:*:* wpadne dziś albo jutro :wink: