-
Siemanko Laseczki :*:*:*
Motylq :*
Oczywiście z chęcią przyjmę Twoją pomoc, i nie wahaj się na mnie krzyczek jak coś pożre :P:P
Booozka :*:*:*:*
Wiki :*
No w sumie Motyleq ma rację, bynajmniej przez to lepiej Ci pujdzie odchudzanie :D
Moja koleżanka też ma aparat i też ostatnio takie gumki nosi :) i mówiła jak to cholernie boli, więc sobie zdaję sprawe, ale Wiki :D będziesz miała takie śliczne ząbki jak nikt :D
Boozkia :*:*:*:*
Dziś wstałam o 8 i zjadłam sobie śniadanko. Skaładało się z serka wiejskiego light, 2 łyżeczek dżemu, 3 kromek Wasy --> 260kcal
Lece na prześwietlenie :*:*:* boozka
-
Olciu, jakie przeswietlenie? Znowu cos ominełam? :wink:
Wiki, mi tez ortodontka takie gumki dała, górna szczeke z dolna mi przytrzymywały, i jeszcze jedna extra na skos :roll: Ale przyznam sie bez bicia ze te góra-dół zakładałam czasem, ale tej na skos nie :wink:
-
Nanami :*
Jak się cieszę, że wpadłaś :D
Włąśnie wróciłam z prześwietlenia ZATOK :P Bo mam cały czas nos zatkany i jak coś jest nie tak z moimi kościami w nosie, to będę miała operację a jak wszystko w porządku to wtedy tylko przeczyszczanie zatok, a to cholernie boli, bo już miałam :(:(:(:(
Co do tego aparaciku, to mnie chyba przekonałyście :) już powiedziałam moej mamie, że chce iść do dentysty, żeby sprawdziła czy z moimi zabkami wszystko w porządeczku i że chcę aparat stały, to się moja mama ucieszyła, bo już mnie od dawna namawiała na ten aparat :P:P:P
A pozaty była zaskoczona, że sama powiedziałam, że chche iśc do dentysty :P:P:P
No faktycznie, to zdarza się rzadko u ludzi, nie? :D
Byłam po prześwietleniu w Centrum Handlowym z zamiarek kupienia stroju kompielowego w Atlanticu, bo już wiem jaki i w ogóle... ja patrze a jedynym sklepem, który jest zamknięty jest ATLANTIC!
Wkurzyłam się trochę, bo ciągnęłam się specjalnie do tego sklepu, a tu zamknięte :(:(:(:(
http://bi.gazeta.pl/im/2/2727/z2727912G.jpg
To jest mój strój :D Taki sobie, ale ważne, że czarny :D, no i w sumie nie taki drogi, bo 95zł a nie 200zł :P
Jak byłam na mieście, to zjadłam sobie 2 gałki lodów i wypiłam Minerado :) Obliczyłam, że minerado to 120 kcal, tylko nie wiem ile ma 1 gałka lodów :) to były obydwie śmietankowe :) jakby któś z Was mógł mi napisać, to będę wdzięczna :)
Aaaaaa i wczoraj z nudów pojeździłam jeszcze 20 minutek wieczrokiem na rowerku :D
Booziaczki :*:*:*:*:*
-
czesc olciu :)
ciesze sie ze sie ladnie trzymash :)
pisze dlatego bo... wszyscy przedstawili Tobie plusy noszenia stalego aparatu, a ja chcialam Tobie przedstawic minusy...
nosilam aparat staly prawie 3 lata - zdjeli mi go w lutym tego roku... i powiem jedno: gdybym drugi raz miala zakladac aparat to bym go nie zalozyla...
na pcozatku mialam wyrywane 4 zeby - do tego bylo 6 podejsc bo dentysta nie mogl sie wbic ze znieczuleniem i mdlalam... potem jak sie to zagoi wkladaja gumki przy ktorych mozesh jesc tylko kisielki budynki itp... gdy jush w koncu zaloza aparat - to fakt w swiecie mlodziezy uchodzisz za super modna - bo to drogi interes (moich rodzicoof kosztowalo to 7000 zl a wez pod uwage ze po zdjeciu tesh chodzic trza na wizyty) i nie wszyscy maja... zakladash go to masz pokrwawione usta - nie mozesh gadac, jesc, piecze.. po kazdej co miesiecznej wizycie cala szczeka boli przez tydzien - kanapki ktroilam sobie w kosteczki... caly czas jedzenie wchodzi pod aparat i stoish na przystanku jak idiotka probujac wyciagnac te kawalki metoda "na odkurzacz"... gdy jush mijaja dwa lata (bo tyle ma to trwac) wyczekujesh z utesknieniem zdjecia a ortodonta Cie ciagle przetrzymuje... a najgorsze jest zdejmowanie aparatu... jak sie zdejmuje aparat? odcina sie go wielkimi nozycami u podstawy... myslalam ze mi jedynki powyrywa... potem czeka Cie szlifowanie (czyszczenie) i jak sie ortodoncie omsknie dlon to masz uszkodzone szkliwo - jesli wczesniej nie nabawilas sie prochnicy ;)... no a potem.. potem nosish przez dwa tygodnie wyjmowany aparat - nie mozesh do nikogo nic mowic bo na niego plujesh... a potem pozostaje tylko noszenie tego aparatu przez 2 kolejne lata na noc :) a jak nie bedziesh go nosic? to wada powroci :)
-
Jejq :) sliczny ten stroj, naprawde :) Kroj jest bardzo fajny i ten pasek... :) sama planuje kupic sobie jakies bikini, ale jeszcze troche poczekam... w ogole to ja chyba na dzien przed przyjazdem mojego boya bede robic wszystko na raz :lol: zakupy, fryzjer, kosmetyczka, sprzatanie... ale bedzie fajnie :D
Olciu jestem caly czas z Toba :) Niezle Ci idzie, dopiniguje Cie codziennie :) Chcialabym miec taki rowerek stacjonarny, zeby nie musiec tachac mojego z piwnicy itd... to duze ulatwienie no i jak mowisz, mozna nawet z "nudow" wsiasc na niego i popedalowac np. przed telewizorem nie wychodzac z domku :)
Buziam :*
-
Giggi :*
Jezuuu... i Ty to biedactwo przeszłaś wszystko??? Po przeczytaniu tego co napisałaś, stwierdziłam, że nie będę się tak wyrywać z tym zakaldaniem go :shock: Będę szła 7 lipca do dentysty, to się jeszcze zapytam, co ona mi poleci :)
Booziaki :*:*:*:*
Naruś :*
Cieszę się, że podoba ci się mój wybór :D Ja na bikini nie mam szans w to lato :D
Co do rowerka to naprawdę fajna sprawa... ja bardzo czesto jeżdżę odlądając jakiś film, tylko że nie w telewizji, a na kompie, bo w pokoju nie mam TV :(
Booziaki :*:*:*:*
-
Matko Boska! Gigii przez ciebie nabawie się zawału serca - naprawdę tak się ściąga aparat?! Ja się łudziłam że będzie mniej boleć niż hairax. Bo ja na początku nosiłam hairax - na rozszerzenie szczęk - przez to nie musiałam wyrywać 4 zębów. Co do krwawień i tego że nie można jeść twardego, no i że boli jak diabli to się już przyzwyczaiłam..Ale sciąganie hairaxu strasznie bolała - ona mi go po prostu wydzierała.....
-
Wiecie co? Chyba oddalam się od myśli założenia aparatu stałego... chyba wole się pomeczyć dłużej z tym zdejejmowanym a tak nie cierpieć :(
Dzięki, że mnie uświadomiłyście :*:*:*:*:*
-
Wydaje mi sie Gigi, ze aparat to sprawa indywidualna, tobie wyrywali 4 zeby, bo akurat mialas taka wade. OK, mojej kolezance wyrywali dwa i tez nosila te gumki.. pamietam jak ja karmilam zupka chinska :lol:
Ale mam bardzo duzo znajomych, ktorzy sa w trakcie noszenia lub juz po zdjeciu aparatu i wcale nie narzekaja - wrecz przeciwnie. Sa bardzo zadowoleni i jeszcze od zadnego nie uslyszalam takiej strasznej relacji jak twoja. Fakt "podkrecania srubek" byl niejednokrotnie wymieniany i wyklinany, ale gorszych czy bolesniejszych historii nie slyszalam.
Pozostaje mi tylko wspolczuc...
A wybor aparat staly czy niestaly nie zawsze jest mozliwy. Niektore wady zgryzu mozna wyleczyc tylko i wylacznie dzieki temu pierwszemu.
-
Oj z tym aparatem to widzę też niezle cyrki... dobrze ze natura dala mi proste zabki ( choć dziwne bo moj brat nosil aparat :wink: )
Olciu trzymaj sie, widzialam ze dziennie trzymasz sie kalorii :) i dzieki za przypomnienie o dniu ojca :D