Cytat:
jak sie zdejmuje aparat? odcina sie go wielkimi nozycami u podstawy...
Boshe, Gigii ja nie wiem co ty do ortodonty jakiegos sadysty trafiłas :shock: Nozycami?! Mi sciagała najnormalniej na swiecie! Tzn. góre miałam przyklejana klejem "w pascie" a dół klejem "ze strzykawki" - oba ładnie zeszły. Nie urwały sie, gdy aparat nosiłam. A przy sciaganiu ładnie puściły. Ortodontka jakiegos specjalnego płynu uzyła, potem tym drobnym wiercidełkiem co mają dentysci delikatnie odczepiła. Nic nie czułam. Potem mi wypolerowała i wybieliła ząbki :D Troche sciaganie trwa, chyba 40 min, ale da sie spokojnie wytrzymac. Nie miałam pokaleczonych dziąseł przy zakładaniu, moze jedynie troche jezyk puchł bo "nowe coś" sie zjawiło w gebie. Nie miałam wyrywanych zebów, choc wade miałam sporą.