-
Hmmm...
Też piłam czerwoną herbatkę, ale kiedy przyniosłam ją raz do szkoły, to moja baaaardzo bliska kumpela oznajmiła mi, że jej mamie zrobił się OD TEGO kamień. Hmmm.... Nie wiem co o tym myśleć, ale nie piję już tej herbatki. Lepiej nie ryzykować. A tak przy okazji mama nie pozwoliła mi na głodówkę, bo bym się w basenie utopiła lub zasłabła na spacerku.
-
głodzić się nie ma sensu. lepiej stosować delikatniejszą dietkę. Wtedy odchudzanie może być przyjemne.
No chociaż każdy wolałby móc nie przejmować się tym co wkłada do ust. Jednak warzywka, owoce, chudy nabiał i urozmaicone, niskokaloryczne posiłki różnego typu mogą być smaczne. A tym, którym jest ciężką powiem: warto się trochę natrudzić. Efekty mobilizują
Dziewczyny! Osiągniemy nasz cel
-
Jakoś idzie....
Nie mam stosować rygorystycznych diet.... OK. Jestem za młoda. Jak narazie nie chcę się ważyć, bo gdybym nie straciła nic, to bym się załamała
Narazie jem 1200 kcal dziennie. Kumpele jedzą przy mnie lody, batoniki, a ja nic
Tyle powinno wystarczyć. No i dużo się ruszam. Bardzo dużo. Wczoraj pływałam 2 godziny, potem poszłam z koleżankami biegać, a jeszcze później na rower. Tylko, że ja nie za bardzo wierzę w to, że uda mi się zrzucić chociażby kilogram. Może w wolne dni mam czas się ruszać, ale tak po za tym to nie za bardzo. Nadrabiam to stówką brzuszków dziennie. Trzeba zrzycić wreszcie to koło ratunkowe wokół mojego brzuszka, bo pływać już umiem. Jeszcze jeden problem stanowi upał
3majcie się kochane
Jakoś to zniesiemy
-
Hej!
Chm.. Po raz pierwszy słyszę, aby czerwona herbata działała w taki sposób. Ogólnie to sama w sobie jestem cholerna herbaciara - 3 kubki dziennie to standard, a czerwoną herbatkę popijałam tak od dwóch lat (ani za często, ani za rzadko). Nie wiem. Może sobie jeszcze o niej doczytam. Mam nadzieje, ze nic niepokojacego o niej nie wyczytam.
Glodowka. Gdyby mi zaplacili, to i tak bym nie wytrzymala. Mowiac jeszcze szczerzej. Nie chciałabym. Bo po:
1 Komu jak komu (moze to sie komus podoba i nawet ludziom to sluzy przy tych wszelkich oczyszczanich organizmu itp, itede) ale mi to ni jak się nie podoba. :P
2 Nie widzę frajdy w burczeniu w brzuchu. :P
3 Czuję się źle i mój organizm buntuje sie przeciwko mnie.
4 Nie moge sie na niczym skupic.
5 Po glodowkach trzeba uwaznie patrzec na swoja wage.
Slowem nic dla mnie.
Liczenie kalorii i ukladane dania tez jakos do mnie nie przemawia... Jakos to wszystko malo smaczne sie wydaje.
A tak patrze tylko na to, czego potrzebuje. Dzis wszamotalam sobie dwa lody. A co se bede darowac?
Nie czuje wyrzutow sumienia, waga przez to raptownie nie skoczy mi w gore i wszyscy sa zadowoleni.
Nie no, tak na serio, to zdeczka sie pijnuje (w koncu na tym to sie opiera, nie). Ale nie odmawiam se tez wszystkiego. Po tygodniu 1 kg uwazam za odpowiednia utrate.
Pozdro ! Zycze dalszej wytrwalosci, dziewczyny ^^
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki