No więc tak....Jakieś dwa miesiące temu naprawdę byłam zadowolona z wyglądu.Ważyłam wtedy jakieś 48 i było całkiem ok.l wtedy zaczęłam powoli zaniedbywać dietę-jadłam wszystko i do późna.Tydzień temu,nie mieszcząc się prawie w żadne spodnie odważyłam się wejść na wagę.Wskazówka była o wiele bliżej 55 niż 45 czy chociaż 50...
Mając za sobą najgorsze(ważenie) skupiłam się na tym żeby jeść zdrowo.I tak od środy do wczoraj nie przekraczałam 1000.Dziś rano ważyłam już podobno 2 kg mniej!Po dwóch dniach.Niewiem czy mam zepsutą wagę czy jak ale w spodnie już spokojnie się mieszczę.I teraz najgorze....tu popełniłam bład....uznałam że skoro tak łatwo poszło dziś mogę dobić do 1500.Jak już to zrobiłam,stwierdziłam że zjem jeszcze troszkę i tak przekroczyłam 2000.Czuję się tak jak bym zawaliła cał dietę .Boję się że znowu zacznie sie moje obżeranie!!
Musiałam się wyżalić .Nawet nie liczę na odezw ale jak ktoś sie zdecyduje to będzie mi bardzo miło.....