-
Hejka
Hm....ja niedawno wstałam :))
Ale już jestem też pośniadanku:
>1,5 Parówki odtłuszczonej
>Do tego cały świeży ogóreczek
>nio i mój ulubiony soczek Pysio
= ok.250kcl
A pocwicze popołudniu :D
Napewno bede czesto tu zagladac PzdraFFFiam
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...0f2/weight.png
-
lUdzie no poprostu nie mogę :!: nie wytrzymam .. wazy 54 kg przy wzroście ponad 170 ... :!: i marzy żeby zostac anorektyczką .. nie wytrzymam nosi mnie normalnie i mówi jehscze że jest obtłuszczona .... jeZzzuuuu .... ochchhh braknie mi słów poprostu .. nie wime jak nazwać takie dziewczyny :!: Ona mushi z kimś o tym porozmawaić :!: :!: :!:
aaa pS. pisałam o jakieś dziefczynie z forum ....
-
no wiec może napisze jak dzień poszedł ....
A więc stwierdzam że tak sobie .... zjadłąm chyba ok 1000 kcal
Mam ciasto w lodówce które sama zrobiłam zaraz policze kalorie całego ... eh ..
a najgorsze jest to, że juz wiem, że je zjem ... nie mam silnej woli .. i choc bym się teraz zapierała i mówila że go nie zjem to i tak mi nie wyjdzie .... Qrde ....
Mushę sobie troszke pomarudzić ... Chcę już ważyc poniżej 60 .. chce już widzieć efekty ... ale jak narazie to widze jak przytyłam od poprzedniego odchudzania ... :?
Spodnie już prawie spadające teraz są tak brzydko opięte (?) w pasie ... tz nie wciskają mi się ale widze że wczesniej wygldały ładnie, tak samo brzuszek ... juz prawie wychodziły mi kosteczki ... poćwiczyłabym i podietkowała jeshcze z miesiąc i myslę, że była bym juz nawet nawet zadowolona ....
Ale nie ma co płakać trzeba brać się do roboty ... mushę byż silna :!: :!: :!:
-
Hipciu, ja myślę, że nie ma co się przejmować tak bardzo... :D Ja też bym chciała być już szczuplutka i w ogóle, ale wkońcu pracowalo się kilka lat nad tą wagą to nie tak łatwo ją zgubić :P
ALE DAMY RADĘ :D
Zobaczysz :*:*:*:*:*:*
-
zgadzam się z Olcią, pracowało się na taki wygląd, to teraz trzeba trochę odpokutować ;) - ale niedługo ;) jeszcze troszke i wszystkie będziemy laski! :) bo komu ma się udac, jeśli nie nam? :lol:
-
-
Hipcia:*
Nie załąmuj sie tak, napwno dasz rade:)
Ja mimo tego ze waze nieduzo (co jest dla mnie wlekim sozkiem) tez nie dokonca jestem zadowolona ze swojego wygladu. Nie chce wyjsc na histeryczke, albo nastepna glupią nastoletke ( o ktorych piszesz) Teraz duzo cwicze a z dietki powolutku wychodze ;-)
Dzis dobiłąm juz do 1700kcal :-)
Napewno osiegniesz sukces, daj sobie czas i nie trac wiary w siebie:)
Pozadrawiam:*
-
dziękujęę :*
Bardzo ładny cytat napisałąś u siebie na poscie .. i to podbudowało ...
Mam plan :!:
Zachwilkę napiszę sobie co mam jutro jeść na poszczególne posiłki .. o której godzinie i wystarczy się tego pilnować :!:
I teraz już nie będe pisać "mam nadzieję" Tylko wiem że mi się uda :!:
Odrazu naędzam się tym cała ..
tylko wiecie :?: Jakoś mi strasznie źle i płakać mi się kce :(
No zjadłąm tego ciasta .. ale jak juz zawale raz to późenij mi leci ..... uUUuuu szybciutko :?
Więc postanowiłam ... mushę zobaczyć pogodę na jutro :!: I jeśli będzie cieplutko to jadę na działeczke się opalać, a jeśli nie zbyt ciepło lub deszcz to sprzątanko domQ a popołudniu do Natali (mojej psiapsióleczki :*)
Mushę powoli myśleć jak mam przetrwać sobotke ... pefnie pojadę pomagać na działce pomagać przy budowie, ale mushę mamcie jakoś na zakupki namówić ... może się uda ..
No a wracając do dzialkii to tam cały czas biegam może wezme se skakanke :?: Ale nosze tam cegły i w ogóle ...a najfajniejsze jest to że tam jakoś mi się nie kce jeść ... :D
no odbra idę kombinować ...
Qrcze nie ma nikogo w domQ i se myślę może poćwiczę ale nie minęły 2 godziny od ostatniego posiłku :?
no nic zmykam
Papapa :)
-
No ja jutro tez na bank bede cwiczyc !! juz to sobie obiecalam :] a jak zaszaleje z czekolada to ide biegac ... tak ma byc i koniec ( w sumie to juz sie umowilam z kolezanka do miasta i zapewne bez lodow sie nie obedzie, ale najwyzej kosztem obiadu)
-
Oh jakie rygory :wink:
Ale przecież już wychodzisz z dietki... I tak schudniesz ...
Ale jak uważasz :)
Ja dziś postanowiłam zrobić wstęp w dietkę taki poważniejszy ...
Wczoraj koleżance wspomniałam coś o cieście że zrobiłam je dla mamy ... a ona do mnie powiedziała "Nie jedz bo znowu będziesz gruba" ... nieby to było na żarty ale jak sobie teraz przypomne to mi smutno sie robi :!: Ale i mam motywację ... Ale po mimo tego i tak ją kocham ... wiem, że jestem gruba a ona przynajmniej tego przedemną nie ukrywa ...
Miałam dziś nic nie jeśc ale tak myślę że może jednak zjem śniadanie ... Pojadę zaraz do natalki a jak wrócę to poćwiczę ... Bo jakoś teraz mi się nie kce .. Przepraszam :)
Tak sobie myślę, że jak schudnę t by się wiele zmieniło w moim życiu ... Napewno częscej bym chodziła na zakupy :wink: Ale jak powiedziałam kiedyś Natalce to co przed chwilą napisałąm, to ona powiedziałą że tak mi się tylko wydaje ... i że raczej nicby się nie zmieniło tylko tyle, że nosiła bym mniejsze ubrania ... :| MOże i ma rację ale nawet dla tego mam chęć schudnąc ...
A jeśzcze mushę coś napisać bo mi to spokoju nie daje !
Kiedyś jak zaczynałąm dietkę, to wiedziałąm że mam jeśc 1000 kcal i wteyd nie przestrzegałam godz jedzenia, nie bawiłam się kiedyś że to moge tego nie mogę tylko jadąłm sobie na co miałąm ochotke, ćwiczyłam wieczorem, a teraz naczytałam się jakiś pisemek, i dowiedziałam się że lepiej ćwiczyć rano czego ja osobiście nie lubię, należy przestrzegać godz jedzenia .. co też mi zabardzo nie pasuje... a no i najważniejsze że mushę ćwiczyć co najmniej 30 min ... Kiedyś jak mi się nudziło to sobie zabiegłam do kuchni (bo tam ćwiczę zazwyczaj jak domownicy przebywają w domQ) i robiłąm sobie brzuszki, za jakiś czas znowu tam pobiegne i ABS ...
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: