-
I minął kolejny dzionek. Dzisiaj już z dietka lepiej było. I nawet na rowerek się wieczorkiem wybrałam, czyli wszystko wraca do normy...No prawie wszystko, ale to tam już nie związane z tematem 8). Hmmm....Ostatnio usłyszałam o takich jakichś ćwiczeniach na mięśnie brzucha (chyba). To się nazywa 'szóstka Weidera', czy jakoś tak. Czytałam o tym w internecie i nawet mi się spodobało. Tylko potrzeba motywacji...Chociaż może bym sobie z tym poradzila jakoś. Mam takie pytanie. Czy może ktoś robił te ćwiczenia? Bo chciałabym wiedzieć, czy są efekty i w ogóle, jak to w praktyce wygląda :lol:.
-
znowu jestem. dłuuugo mnie nie było prosze wybacz :P ja sie boje zwazyc... teraz pije herbatke zaraz na dwor ide i jest ok, moze jutro. wtedy napsize ile m kg zosalo bo naparwde nie wiem, pewnie anwet rpzytylam kg! ;/ pozdrawiam!.
-
No, mnie też tu parę dni nie było :D. Ale wreszcie dzisiaj się zmobilizowałam do napisania czegoś, bo w sumie nie miałam motywacji wcześniej. Dopadł mnie jakiś dół, bo w sierpniu nie schudłam, tak jak to tu obiecałam i zamierzyłam sobie :( ...No, może schudłam 2 kg (wczoraj się ważyłam), ale to nie to samo...Ech, no cóż. Może postanowię schudnąć w roku szkolnym....Zobaczymy... :cry:
-
No i dzisiaj nie było źle. Zmieściłam się w 1000 kcal, dodatkowo pojeździłam rowerem i poćwiczyłam trochę w domu. Czyli nie jest źle :D. Żebym tylko wytrzymała dalej :(.
Tak w ogóle to znów wyjeżdżam :D. Ale tym razem tylko na weekend :D.
-
Ech...Widzę, że tu nikt nie zagląda. Zresztą nie szkodzi. I tak ten temat już nie ma większego sensu. Od jutra prawdopodobnie zacznę nowy. No i inaczej się wezmę do odchudzania...:D To papa :**
-
ja zagladam ! :P
haaaa :D ja chce zrzucic do konca wakacji 10 kg ;)
przypominam ze jest 31. sierpnia :D godzina 20.02 :D wiec jeszcze dam rade :D
ehh takie mialam założenie zeby zwalic przynajmniej 7 kg jak w ostatnie wakacje.. ale rowerek mi sie zepsul........... i musialam bidowac na stacjonarnym :? ale lepsze to niz nic :P
JESEM NA MINUSIE Z KILOGRAMAMI I TO MNJIE ZADOWALA :D
-
To gratuluję ci usiorka :D. Ja niestety nie osiągnęłam celu, ale co tam. Nie tracę wiary. Teraz NA PEWNO mi się uda ;). Trochę silnej woli, więcej ruchu (w granicach możliwości) dieta MŻ, no i będzie. Mam nadzieję :D. Ale na ten temat jednak będę zaglądać, chociaż temacik się nie zgadza :). Może zrobię nowy temacik. Zobaczę :).
-
a kto powiedział ze ja osiągnełam? :lol: Ja tez licze ze teraz schuudne duzoo.. mam 15 min do szkoły wiec codiznnie jakby jogging :lol: i kondycha mi sie wyrobi.. i figoorrkaaa :D
-
Hihi :). No pewnie, że kondycha się wyrobi :). Ja mam ok. 10 min. do szkoły, ale staram się zawsze szybko iść, żeby był taki marsz :D.
-
ulala ale mi sie kce spac... :D a wieczorkiem mialam chulac z foczkaaaa grrrr :lol: