Chce wiedzieć co o tym sądzicie? O głodówce. Czyli nie jedzenie prawie niczego (do 500 kalorii dziennie) i spalaniu 3 razy tyle ile się zjadło. Tyle osób przed tym przestrzega ale ja uwazam że to nie jest zły sposób, wiem wiem co zaraz napiszecie że to nieodpowiedzialne ale ja spróbuje nic nie jeść, a jak nie będe potrafiła nic to max. 500 kcal dziennie. Co wy o głodówce sądzicie?