-
Muszę się Wam przyznać,że...znowu nie wytrwałam do końca... :oops:
Kurcze nawet do połowy z połowy :?
Ale moja mamusia zrobiła taki pyszny obiadek,że nie mogłam sie powstrzymać i musiałam go skonsumować... :oops:
Przechodzę na dietę 1000-1200 kcal.
Co o tym sądzicie??
No wiem,wiem...mam słabą wolę...a z dietą kopenhaską to chyba nigdy nie wytrwam do końca :cry:
-
b. dobry wybór...
kopenhaska nie jest zbyt zdrowa, a 1000-1200 wspaniały :)
pozdrawiam :*
-
popieram, 1000-1200 to najlepszy wybór :) Trzymaj się :)
-
Mam taką nadzieje:)
*Rezygnuję kompletnie z chleba,bułeczek,drożdżówek itp.
*Nie jem po 19:00
*Głównie wcinam jogurciki light,płatki ryżowe,owoce,warzywa...duuuzo wody :D
No to zaczynamy;)
-
hm, pieczywo wielozbożowe, razowe itd możesz jeść:) w końcu węglowodany są potrzebne :) a jogurty lepiej bezcukrowe a nie beztłuszczowe - w końcu witaminki muszą się gdzieś rozpuszczać :)
-
:D
Moja mama tą diete stosowała... i wiesz... nie zazdroszcze Ci :D Ja wole sama komponować swoją diete ;)
-
tycitakataka:
Jaką dietę??Kopenhaską??
-
No diete 1000 i 1200kcal to i ja popieram, tylko nie zanizaj jej absolutnie bo to jest minimum tego co powinnymsy jesc :)
Ja kiedys schudlam ponad 13 kg na 1300kcal 8)
spodobala mi sie ta 13 :lol:
-
cerise:Podziwiam Cię!!Jak Tobie to się udało??Jak długo trwała Twoja dietka??
Proszę Cię napisz mniej więcej co jadłaś i czy stosowałas przy tym jakieś ćwiczenia,aerobic?? :lol:
-
od 1.01.2005 roku bylam na dietce 1300kcal. wiadomo ze raz bylo lepiej, raz gorzej. schudlam duzo, bardzo duzo :) cwiczylam tak jak mi sie chcialo, ale staralam sie codziennie wykonac chociaz 10 brzuszkow :)
pozniej troszke sie rozbestwilam, zaczelam wiecej jesc ale nie tylem. na wakacjach to wogole przestalam panowac nad tym co jadlam (a chlonelam jak odkurzacz :wink: ) i wrocilo ok 6kg :( nie chce joja wiec walcze, zrzucilam juz 3 kilo i chce wrocic do wagi z poczatku wakacji i tym razem nie popelnic wczesniejszego bledu - rzucic sie na jedzonko - tylko robic to stopniiowo :)
zapraszam do mnie :wink:
Caluski=*