No tak...Myślałam że spalę buraka, ale to taki fajny wikary że z przyjaciółką na herbatki do niego biegamy! Jest super ;)
Wersja do druku
No tak...Myślałam że spalę buraka, ale to taki fajny wikary że z przyjaciółką na herbatki do niego biegamy! Jest super ;)
Mnie tez roraty wykanczaja :| Ale sama od siebie chce chodzic :wink:
Jak jesz w granicach limitu to sie nie przejmuj. Chociaz lepiej chyba zjesc jakas salatke, ktora bys sie najadla, niz nalesnika, ktory ma duzo kcal. Ale nalesnikiem tez da sie najesc :D:D Pominmy :P
Racja racja Karolinko tylko ja cierpię na nielubność sałatek :roll:
Uwielbiam owoce i warzywa ale nie wiem czemu razem przyprawiają mnie o mdłości...
I nie lubię majonezu.Tak tak, wiem dziwaczka ze mnie...
Dziewczyno, to i fajnie , że nie lubisz majonezu. Wiesz, jaki on jest kaloryczny :lol: :D ?
A propos naleśników, nie wiecie ile mogą mieć dwa z serem? Nigdzie nie mogę znaleźć... :oops:
Kurcze uznalam ze moim problemem tez jest to ze jak sie najem to moj brzuch to balon (najem znaczy poprostu zjem) a jak nie to plaski jak deska... :roll: I co tu zrobic...To problem małych miesni?
cwiczyć brzuszek ;) innego sposobu chyba nie ma ;)
może masz po prostu taka budowę, że wszysto ci idzie w brzuch? u mnie np. wszystko idzie w biodra... :cry:
Racja racja Noemcia, jak bedzie umiesniony to sie zoladek zatrzyma, a glupia jestem nie pomyslalam o tym...
Dzasminko nie przejmuj sie! Ja wiem, Ty jestes typem gruszki, a ja jablka...Moja kolezanka to ma dopiero problem! Nie ma biustu a za to ma strasznie rozbudowana klate! Jak marchewka...Niby tak szybko sie z tego chudnie a ona juz sie pol roku boryka.Ramiona jej sie w bluzke nie mieszcza! To dopiero problem...
ja też jestem jabłko...wszystko mi od razu w biodra i uda idzie :?
To chyba gruszka w takim razie? :wink:
Moja kolezanka to szczypior i tyle...:D 8)