Życzę, życzę, rybko w otchłani bąbelków, z takim planem to jeszcze wcześniej te 45 na liczniku zobaczysz. Ja się dosłownie mojej wagi wczorej zlękłam, kiedy po północy w ramach dokładnego stwierdzenia jak sytuacja wygląda przed całym tym wielkim odchudzaniem na nią wpełzłam. Już po zapisaniu wymiarków, kalorie też naplanowane, więc...pełną parą naprzód
![]()
![]()
!!!
Zakładki