Wczoraj się nie udało :( Poszłam świętować Jana i jak, przy stole pełnym ciasta wytrzymałam o gorzkiej kawie, tak przy grillu skapitulowałam i zżarłam aż dwie kiełbasy, ale za to bez chleba :oops: Jest może jakiś chrom na kiełbasę :?:
Dzisiaj natomiast udało się :D śniadanko - razowy chelbek kromeczkę itd. nie przekroczyłam 1000 cal wieczorem dojadłam truskawkami :D Bedzie dobrze :!:
Krysialku to straszne co piszesz :!: ale oczywiście masz rację, jesteśmy skazane na wieczną, niskokaloryczną dietę :roll: może do końca nie jest to takie złe, trzeba tylko polubieć to ciągłe ssanie w żołądku i już :lol: Iza.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...c1a/weight.png
To kiedy spotykamy się w Zagórzu ?