-
Pazera nie mam swojego wątku zawsze gdzieś się podczepiałam .Trwałam w swoim postanowieniu ,dziewczyny z wątków gdzieś ginęły -przypuszczam ,że ich zapał do diety tez. A ja walczyłam , przeszłam przez wszystkie etapy od zachwytu ze straconych pierwszych kilogramów, po ledwie widoczne spadki wagi -mimo diety, zupełne zastoje wagi , dołek psychiczny , który najbardziej odczuli moi bliscy bo to na nich wtedy sie wyżywałam .
Bardzo powolne chudnięcie przy ostatnich kilogramach. chwilowy zapał do ćwiczeń -chwilowy bo szybko zaprzestawałam. Mam na swoim koncie 5 kg wakacyjne jojo, z którym na szczeście się uporałam /ale tego Wiesz gdzie nie napiszę/.
Dodam jeszcze wilcze napady głodu na pieczywo.
Kończę bo chcę Twój wątek przeczytać od początku a zaraz przyjdzie mój syn ze szkoły i z okazji piątku mnie przegoni .
Pozdrawiam
Ania
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki