Strona 1 z 43 1 2 3 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 424

Wątek: Dietka lekka, łatwa i przyjemna

Mieszany widok

  1. #1
    Aganna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-10-2004
    Posty
    9

    Domyślnie Dietka lekka, łatwa i przyjemna

    Taka ma być moja.I takaniech będzie. Z konieczności będzie trwała długo, bo osiągnęłam wynik trzycyfowy. I nie jest to niestety powód do dumy.
    Ponieważ wytrwałam na dietce lłp już drugi dzień ( co ostatnimi czasy się nie zdarza, ora 10 godzin uznałam to za dobry znak i zakładam pamiętnik. Pamiętnik jest po to , żebym pamiętała,że jestem na diecie, a właściwie na dobrej drodze do osiągniecia stanu samozadowolenia.

    W wielu sferach życia jakoś sobie radzę i czasem nawet siebie chwalę, ale ten jeden wycinek życia to mój węzeł gordyjśki. MeZe teraz przyszedł cza na przecięcie.

    Jestem poniekąd ofiarą szybkich diet i efektu jojo. ByL czas kiedy odchudzanie nieżle mi szło i to nawet dosyć szybko , ale przecież człowiek zawsze chce więcej. No idiabeł mnie podkusił żeby zrobić sobie głodówkę. Pomimo, że w niecłe 3 mies. schudłam 18 kg, to koniecznie chciałam podpędzić diętkę.

    Itego jużbło za wiele. Głodówka trwała 7 dni, czułam się fatalnie, prawie wcale nie schudłam, ale zaczęłam tyć.
    Niczego mnie to jednak nie nauczyło i zabrałam się za kopenhaską najpierwj jedną, potem o zgrozo, drugą! I tak od jednej głupiej diety do drugiej w ciągu 2 la odrobiłam wszystko z nawiązką.

    Jesień i zima to dla mnie najlepsze pory roku na odchudzanie, więc jestem dobrej myśli.
    Zeby nie oszukiwać, będę tu zdawać sprawozdanie.
    na początek założenia podstawowe:
    -węglowodany pochodzą tylko z warzyw i jabłek
    - codziennie skromna ilość oliwy z oliwek
    -mięso tylko chude, duszone nie smażone
    sery półtłuste lub odtłuszczone
    - nie więcej niż trzy kawy dzziennie (przy psiej pogodzie wyjątkowo 5)
    - wino czerwone tylko wytrawne lub pół, nie częściej niż co trzeci dzień
    - co drugi dzień ryby

    I to by było na tyle.

  2. #2
    Elka125 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    03-10-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Cześć Aganna

    Założenia - całkiem, całkiem. Warzywka i chude mięsko to dobre połączenie. Winko - hmm - ja robię się po nim wściekle głodna.

    Będę Ci kibicować - sama tydzień temu zaczęłam od trzy-cyfrowej wagi.

    Trzymam kciuki i gorąco życzę powodzenia :P :P :P

  3. #3
    Awatar waszka
    waszka jest nieaktywny Sławny na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Ursynów / Kołbiel
    Posty
    20,842

    Domyślnie

    ja winka nie mogę, bo startuj lodówkowymiatacz Ale założenia na pewno zadziałają

  4. #4
    fat-free jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    ja wlasnie koncze kopenhadzka i nie wiem po co mi to bylo :/ efektow praktycznie nei widac ale za to praktycznie caly czas zle sie czulam i mam coraz wieksza ochote na rozne potrawy co moze wywolac rzucenie sie na nie po zakonczeniu ;/

  5. #5
    jado jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    WITAM ,

    AGANNA, widzę, że planujesz fajne odżywianie. W Twoich planach zaciekawiła mnie pozycja - węglowodany.
    Chodzi o to, że jestem uzależniona od chleba. Mogę go jeść na okrągło. Dlatego ciekawa jestem co i jak planujesz na posiłki żeby uniknąć pieczywka.
    Jeśli możesz rzeknij słówko, bo szukam sposobu na jak najmożliwsze (trochę nie po polsku, ale co tam )zminimalizowanie ilości chlebka.

    Dziękuję za ciepłe słowa w moim wątku. Bardzo było i jest mi z tego powdu miło.
    Acha, pamiętaj piechociniec jest cały czas aktualny

    Pozdrawiam cieplutko

  6. #6
    Aganna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-10-2004
    Posty
    9

    Domyślnie

    Zgodniez obietnicą daną samej sobie zapisuję jak było. Jak było? Dla mnie bomba!!!
    dień minął( mija?) zgodnie z planem, żadne założenia nie przekroczone, no może tylko o jedną kawkę za dużo, ale to wina pogody.

    Pracuję nad jadłospisem na najbliższe dni, tak żebym w razie głodu lub długiej przerwy w jedzeniu nie pochłaniała pieczywka, ciasteczek owoców i innych "wrogów"

    Właśnie gotuję pyszny chudy bigosik z mnóstwem grzybów suszonych i cała rodzina daje mi znać, że jeśli chodzi o ten bigosik to oni też są na diecie. Gotuję więc naprawdę duży garnek.

    Z pełnym poświęceniem( bo nie lubię tego robić brrrr) odfiletowaam trzy dorsze (pamiętacie? jedzcie dorsze g.... gorsze ) i przygotowałam posiłki na trzy dni. Muszę teraz siedzieć jak cerber przy lodówce i bronić jej , o dziwo , nie orzed sobą ,lecz przed rodzinką, sami wielbiciele ryb!!!

    Muszę przyznać, że to wszystko bardzo podnosi atrakcyjność mojej dietki i staję się ona coraz przyjemniejsza.

    A skoro ma potrwać rok, może dwa, to chyba dobrze???

    Tym bardziej, że gdy byłam na kopenhaskiej, to bardzo mi współczyli i jakoś nikt wtedy nie chciał niczego próbować.

    Muszę uzupełniż moje założenia dietetyczne o bardzo ważny punkt
    - 1 kostka 85% czekolady Lindta

    Jest to warunek konieczny, bo przy diecie praktycznie pozbawionej węglowodanów mam skurcze łydek. Szczególnie w nocy. Podobno to brak magnezu. W każdym razie ta czekolada barzdo je łagodzi.

    Dziękuję wszystkim serdecznie za odwiedziny. Sama jestem ciekawa jakie efekty przyniesie moja dieta.

  7. #7
    Aganna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-10-2004
    Posty
    9

    Domyślnie

    JADO!!
    Dzięki za błyskawiczną reakcję na nój post. Zribiłaś mi naprawdę wspaniałą niespodziankę!!! Musiałyśmy chyba pisać jednocześnie i muszę się wpisać drugi raz.Ale zrobię to z przyjemnością.

    Ja właściwie też zawsze lubiłam pieczywo. A najbardziej świeże bułeczki lub chlebek razowy i masło na palec grubo!!!
    Przechodząc na dietę bez węgl. robiłam sobie kanapki bez pieczywa.Np. schłodzony, twardy baaaardzo cienki plaster sera żółtego i na to co popadnie - sałata, majonez chudy, dużo pomidorów, ogórki, konfitury dla diabetyków(ale to w ostateczności). Czasem ser zastępowałam szynką, czasem kroiłam ogórka wzdłuż na plastry i kładłam na niego cokolwiek.

    W moim przypadku powiedzenie, że jemy oczami sprawdziło się w 200%, bo już nie brakowało mi pieczywa. A że przy takiej diecie tak naprawdę nie ma wielu zakazów ( węglowodany to tylko jedno słowo) to wystarzcyło , że miałam kanapkę, a kanapka to zawsze kanapka.
    Może ci się to do czegoś przyda, a może jeszcze ktoś poda jakiś sposób na ominięcie pieczywa.
    Jeszcze raz pozdrawiam

  8. #8
    Awatar julcyk
    julcyk jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    03-08-2004
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    1,289

    Domyślnie

    powodzenia!!
    JA

    JOJO waga około 85 kg.

  9. #9
    jado jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-07-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    AGANNA,

    hmmmmmm chyba czuje zapach tego bigosiuku, ech mniam!
    Za pomysły na kanapki bezchlebowe dziękuję baaaarrrrdzo

    W tej chwili nie chodzę na żadne zajęcia ruchowe i na jogę też nie. A wszystko przez przeziębienie i kontuzję stopy, która mnie chwyciła w tym samym czasie.
    Na jogę chodziłam na Kołobrzeską na Przymorzu. To taki mini-klub w budynku PKS obok Praktikera.
    Joginka ma na imię Magda i to ona mi nakazała dużo maszerować, co potem potwierdził inny gościu od ruchu i dietetyki. Trochę mnie to dziwiło, ale teraz już wiem, że to faktycznie przy dużej nadwadze jest świetnym startem i daje efekty (odczuła to, a teraz straciłam buuuuuuu). Odpowiednie tempo i długi czasowo-dystansowy marsz poprawia mięśnie, wydolność serca i oddechu, no i można po jakimś czasie spokojnie dodać jeszcze inne ćwiczenia albo siłownię (jeśli się to lubi ).

    Oj, będę już dobranockowa, bo jutro od rana work, work...- papatki

  10. #10
    Aganna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-10-2004
    Posty
    9

    Domyślnie

    Czas na wieczorne podsumowanie.
    Dzień pod względem dietetycznym należał do udanych.Tylko ogólnie jakoś tak bez wyrazu.
    Sto tysięcy zajęć do zrobienia, a ja siedzę i właściwie się nudzę.JakiS taki splinik.
    Niedobrze, bo jak się nudzę to jem, chociaż dzisiaj nawet jeść mi się nie chce.MoZe dlatego, że sporo się dzisiaj nachodziłam i to na pełnych obrotach to teraz tak oklapłam.

    Jado, dzięki wielkie za wszystkie informacje.

    Nic chyba dziś już nie wymyślę.

Strona 1 z 43 1 2 3 11 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •