-
Siba, współczuję, nie znoszę takich kłopotów. Mi też autko nawaliło, w sposób bardzo śmieszny - prawdopodobnie myszy przegryzły jakieś kable, w każdym razie tak powiedzieli fachowcy :? .Jeździ ale i tak trzeba naprawić. Tyle, że będę musiała na do pracy na piechotę biec, a mam około 2,5 km. :( :( :(
-
Pozdrawiam serdecznie Sibuniu :lol: . Napisz jak Ci z tym autkiem poszło :lol:
Buziaki przesyłam serdeczne :lol: :lol: :lol: http://img229.imageshack.us/img229/7189/70ov8.gif
-
:D Witaj Sibus -wpadlam do Ciebie zobaczyc co sie dzieje i jakos nic nie widze -nawet Ciebie . A coz to klopoty nadal masz z autkiem :?: :?: :?: "Skrobnij "chociaz kilka slowek -to bedziemy spokojniejsze . http://www.pocztakwiatowa.pl/img/pic...985859_413.jpg
-
Witajcie kochane !
Autko juz na chodzie , ale bylam wsciekla na swoja bezsilnosc . Po prostu postawilam samochod pod domem , a jak rano chcialam ruszyc to juz " nie zyl " . Ani zabrac go do warsztatu , do zadnego znajomego faceta nie moglam sie dodzwonic , jedynie do szefa ale przez telefon tez mi niewiele mogl pomoc , kasy akurat nie mam a tu taki problem. Wyszla ze mnie prawdziwa baba :oops: Chodzilam wkolo tego samochodu z instrukcja obslugi , podnosilam maske i zamykalam , nie wiedzialam co robic. Potem przyjechala moja przyjaciolka , obie pochodzilysmy wkolo , popatrzylysmy pod maske i nic nie wymyslilysmy. No ale juz jest zalatwione :D
Wlasnie slucham sobie ciekawej muzyczki , jesli ktos chce posluchac to polecam :
http://www.youtube.com/watch?v=DK3ii...eature=related
Niestety nerwy zwiazane z autkiem sprawily, ze caly czas mam rozwolnienie .No i troche stracilam kontrole na jedzeniem, a wogole to wykancza mnie praca : we wtorek bajaderka i cos z budyniem, dzis paczek i jakies czekoladki od klienta, oni mi chyba na zlosc roba. Mowie , ze jestem na diecie , to sie smieja. Ciekawe dlaczego :roll:
Dzis zjadlam z normalnych rzeczy tylko zupe grzybowa i kilka tekturek z maslem. A i jogurt z ziarnami.
Dzieki kochane z odwiedzinki !!
-
Sibunia co ja słyszę, przecież pracowalaś ze zwierzątkami :roll: a nie w cukierence :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Te słodycze to mnie tez bardzo gubią, a znajomi próbują moją silną wolę :oops:
Życzę miłego weekendu :!:
-
Dla mnie najgorszy był Mikołaj :( :( :( Pozdrowienia
-
"Prostujmy ścieżki, Pan jest blisko"
z adwentowym pozdrowieniem
Doris
-
Siba, mnie nie pogoda wykańcza ale praca. I to nie słodkości w pracy ale pewna nerwówa :( :( :( . Wiem, że mi przejdzie ale trudno zapomnieć o przykrych sytuacjach :( :( :(
Chociaż bardzo lubię swoją pracę, to czasem wiadomo jak jest :? :? :? .
A przy samochodzie nie tylko dziewczyny stają bezradne - mój mąż też :lol: :lol: :lol:
Dzięki za wsparcie :D :D :D
-
A Ty to juz sernik pieczesz -nie za wczesnie . :?: :?: :?: :?: A pierniczki to sa pychotki zreszta juz przeczytalas . Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze powodzenia w produkcji pierniczkow . http://republika.pl/blog_nk_746602/1...tr/noel011.gif
-
Ze słodkim sobie radzę - u mnie najgorsze w świeta będa pierogi z kapustą i uszka z grzybami. Ciasta jak zjem jeden kawałek przez dzień, to mi nic nie będzie