-
Czesc julisiu!
Dawno mnie nie bylo i widze , ze masz w domu teraz nerwowy czas matury . Zycze dziewczynie , aby wszystko poszlo jej dobrze !! Juz nie pamietam swojej matury brrr, to znaczy staram sie nie pamietac, bo byly to dla mnie ciezkie czasy , rowniez zyciowo .
Pozdrawiam !!
-
julisia widze ze masz dobry kontakt z corkami,a to najwazniejsze :D nie cwiczysz, to chociaz idziesz zwawo
do pracy,czy spacerkiem :D :D
-
piątkowy poranek :D
maturzystka odsypia stresy,a ja do kompa.Sniadanko dietetyczne z chlebem chrupkim ,rzodkiewka,pomidorem i serem light.gorsze są wieczory.może tak jak radzi Ewa nie jeść węgli tylko białko,bo zawsze coś za mną chodzi.Spróbuję.
Waga troszkę mniejsza,ale mój suwaczek się zbuntował i jak zmieniam na 69,8 to zamazuje cyfrę,chyba to dla niego za mało :roll: :lol:
-
Julisia, sadze, ze szybko zobaczymy u Ciebie na wadze 68 :lol: :lol: :lol: , bo ladnie Ci idzie, nawet przy tej wczorajszej malej wpadce, ha,ha :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam cieplutko :!:
-
Jakby nie patrzeć to masz juz SZÓSTKĘ z przodu, więc musisz walczyć juz tylko o zmiany w zakresie jednej cyferki, a nie dwóch, jak to było do niedawna.
Jak pamietam to suwaczek za pierwszym razem nie chce działać na dziesiętnych częściach tylko "przyjmuje" pełne kg. Spróbuj wpisać aktualną wagę równiwż 70, a zaraz potem zmień na 69,4/ dobrze pamiętam?/ i powinno zadziałać.
-
:) JA MAM TA WYGODE ,ZE ZAJECIA TERAZ MAM NA WYCIAGNIECIE REKI I NIE MUSZE PROSIC PANA MEZA :) TO MNIE WRESZCIE ZMOBILIZOWALO :D
MILEJ SOBOTY :D :D
http://img222.imageshack.us/img222/7230/ddr0pbkmjw8.gif
-
Cześć dziewczyny :D
fajnie ,że wierzycie w mój spadek wagi,gorzej ze mną ,chociaż coś jakby odrobinkę drgnęło i co najważniejsze utrzymuje się już parę dni. :D
Wczoraj miałam przygodę jak z telewizji.Poszłam z córka połazić po sklepach.Wychodzimy ,a tu wieje,w ciągu kilku sekund zrobiła się wichura.Uciekłyśmy pod tunel łączący budynki,a tam tak wiało ,że nie mogłyśmy się na nogach utrzymać.Chwyciłam się jakiejś kraty.po 10 min wyszło słońce,a my miałyśmy pełno piachu w oczach,włosach i wszęedzie.Aż trudno było w to uwierzyć. :shock: :shock:
Z dietką nie najgorzej :lol:
-
Julisiu - cieszę się ogromnie, że idziesz do przodu.... ja Cię gonię i bardzo sie cieszę jak taki cel mi się oddala :lol: , a z wiatrem ja tez miałam przygodę w latem ubiegłego roku, nie był aż tak silny ale porywisty. Podeszłam do bankomatu, żeby pobrac pieniądze, miałam na sobie letnią płócienną spódniczkę, taka rozszerzaną od bioder dołu,... wbijam pin a tu jak nie gwizdnie i czuje jak mnie wiatr pogłaskał po gołej pupie (no nie całkiem gołej), a tu ręce zajete, odejśc tez nie mogę...koszmar :oops: :oops: :oops: :!: dawno nie spiekłam takiego raczka,... gdyby to była jeszcze zgrabna pupa to niech tam sobie patrzą...ale same wiecie jaki to był widok :lol:
Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzę :lol:
-
Poziomka, :lol: :lol: :lol: niczym Marilyn Monroe. :lol: :lol:
Przyposzczam , jak sie czułaś :roll:
Julisia, widzialam w telewizji jak straszne wichury byly w Polsce. Nasze rejony ominęły :roll:
Ciesze sie, ze przesunęlas suwaczek :lol: :lol:
Jak ja lubie to robić, ale narazie nie moge, bo chyba w poniedzialek prawidlowo wage sprawdze i ustawie , tylko wiem , ze w innym kierunku :oops: :oops:
-
Poziomka nie chciałabym być na Twoim miejscu :D :D
Julisia u nas też wiało ale obyło się bez szkód, jednak nie było to miłe.
Dieta, marsz do i z pracy i stresy maturalne wszystko to na pewno popchnie wagę w dół :D, zobaczysz :D
Pozdrawiam :D