Witam serdecznie.
Oj Chucherko , aż mi się łza zakręciła gdy czytałam twój post.Ludzie niestety są bez serca.
Nie można komuś delikatnie powiedzieć , że ma problem z wagą ?

Ja walczę od 2 stycznia -z różnymi efektami.
Miewam doły ale staram się powstać .
Dziewczyny damy radę , musimy w to wierzyć .
Pozdrawiam