hiiiii: owszem mam kompleksy, gdybym ich nie miała, pewnie z nimi nie walczyłabym.Nie martw się i Ty , po to jest to forum, abyśmy się wspierali nawzajem, też trzymam za Ciebie kciuki, więcej wiary w siebie i swoje możliwości - a zobaczysz, uda się! Na pewno zaczniesz ćwiczyć! :P
marzenka222: też jedziemy w góry - mój mąż i syn nauczyli się jeździć na nartach w ubiegłym roku, ja nie mogłam jechać z nimi, musiałam " robotować".Za to, może w tym roku odważę i nauczę się? Ale przyznaję się bez bicia, boję się, bo taka jakaś tchórzliwa zrobiłam się na starość, kiedyś miałam więcej werwy - nie patrzyłam na nic, tylko robiłam, a teraz jak jakaś lady: a to brzeżek spódnicy przeszkadza.... a to śnieg nie ten.... a to stok za stromy.....Nie mówiąc już o tym, że kiedyś nie mogłam doczekać się zimy i ferii: tj. łyżw i sanek... a teraz, szkoda gadać....... Stara torba jestem