-
karora- dzieki, śliczy kolor futerka maja te kotki.
xixa- w końcu będzie lepiej, nie martw się.
Dzisiejsze jedzonko:
śniadanie: kawa z mlek. i cukrem
II śniadanie 1/2 kajzerki z masłem :( i serkiem tartar,
Obiad: miseczka czerwonego barszczu+ łyzka ziemniaków,
Kolacja: kromka chleba z z masłem i tartarem.
+ 2 kubki wody z miodem i cytryną
Myslałam, że wyjdzie wiecej ale po podliczeniu wyszło tylko 900 kcl- więc jest dobrze. Te zgubione 100 dzisiaj mnie nie martwi bo przez weekend na pewno było więcej, szczególnie przez soki i miód :(
-
ech już mnie weź nie pocieszaj, ale ocgrzań jak należy :!: :evil:
-
xixa- nie będę Cię ochrzaniać- bo to nie ma sensu sama musisz zastanowic się i przemysleć wszystko. Ja nie chcę Cię jeszcze bardziej dołować u mnie ochrzanianie z reguły nic nie dawało bo po prostu jestem pod tym względem gruboskórna i miałałam to gzieś- myślałam LUBIĘ JEŚĆ TO BĘDĘ I NIKOMU NIC DO TEGO. Dopiero jak sama stwierdziłam, że tak dłużej być nie może bo wyglądam źle a w większość ciuchów się nie mieszczę to zaczełam dietę na serio. Poza tym bardzo pomaga mi to forum, głupio mi my było jak bym poległa- nie lubię być niekonsekwenta chociaż czasami mi się zdaża. :( Dołowało mnie tylko jak moja siostra ważąca 73kg od wakacji schudła do 62 przy wzroście 175 :evil: zawsze była grubsza a ja szczuplutka do tego jo-jo miała 2kg tylk. No i nigdy nie żałowała tekstów w stylu :ale przytyłaś, o dostałas brzuszka, dostałaś, teraz jestem chudsza he he itp. :evil: Ja nie potrafię być tak wredna i nawet jak ważyła 78 nic nie mówiłam takiego. Teraz mimo, że się cały czas dopytuje nie mówię ile ważę i ile schudłam, aż ją skręca :D Ale trochę jej teksty mnie mobilizują ale dopiero teraz. Więc może zmobilizuje Cie to co mnie:
1. Na lato chcę móc założyć wreszcie jakieś extra ciuszki i nie czuć się przy innych pannach jak jakaś uboga krewna w zaszerokich bluzkach.
2. Chę mieć lepszą kondycję- jak jestem lżejsza mam więcej energii,
3. chcę udowodnić sobie, że jestem silna i dam radę!!!
4 nie chcę już unikać aparatu.
Z pewnością kilka z tych punktów i ty byś chciała I MOŻESZ TO OSIĄGNĄĆ TYLKO PO PROSTU TO ZALEŻY OD CIEBIE może to być bardzo trudne ale efekty warte są tego. No tylko musisz dbać o zdrówko to wazniejsze. Wierzę, że Ci się uda tylko musisz zmienić nastawienie bo póki się szrpiesz to nic z tego nie wyjdzie. Pozdrawiam.
-
Mi się najbardziej podobają punkcuki 1 i 3 :D
Skoro wierzysz w to że Ci się uda to musi tak być!
Jak ja uwielbiam takie wredne zołzy którym potem jest głupio........ :twisted: :twisted: :twisted:
Ale wredna też nie potrafię być tak bbezposrednio do kogos.. :roll:
-
Ja jak ktoś mnie bardzo wkurzy to sie nie czaję ale do niej nie umiem bo ona strasznie jakaś nerwowa, histerii dostaje, pozatym wiem, że się strasznie przejmuje swoją wagą, ma wiele kompleksów itp. więc głupio mi, nie lubię nikogo dołować- dogryzam jej czymś innym z reguły i to też lekko. Chociaż ona postępuje wrednie :evil:
-
Jeszcze mam lekką gorączke i głowa mnie boli :( Ale jestem HAPPY weszłam dzisiaj na wage mimo, ze miałam tego nie robic bo jeszcze @ mi się nie skończył i pokazała 64.9
D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D czyli przez niecały tydzień 0,7 kg przy podżeraniu w weekend jak chorowałam. wiec dzisiaj w końcu zmieniam suwaczek :D Nie chudnę tak szybko jak kiedyś no ale jestem szczęśliwa bo jem sporo a efekty też widać i co z tego, że wolniej. Pozdrawiam wiosennie- jedynie co mi psuje humor to fakt, iż u mnie sypie śnieg za oknem :evil:
http://www.humorek.com.pl/c23/w/15.jpg
-
Woooo gratulacje ! Ale Cię gonię :) :) heheh
Tak się czasem zastanawiam dlaczego odchudzanie jest takie trudne - w końcu uczucie, kiedy stoi się na wadze a ta pokazuje kilogram mniej albo zapięcie dawno nienoszonych spodni jest o wiele przyjemniejsze niż zjedzenie czekolady... Dziwne :) A jakie motywujące!
Pozdrawiam Cię słonecznie i kuruj się szybciutko!
-
ja nie mam wagi w domu, ale motywuje mnie to ze sprawdzam raz na jakis czas jak bardzo opinaja mnie spodnie w ktore sie jeszcze nie mieszczce :)
tez jest sposob...
na razie brakuje mi 1 cm do zapiecia :)
ciekawa jestem kiedy beda sie daly zapiac bez naciagania...
to mnie najbardziej motywuje, bo ciuchow pelna szafa, co z tego jak za male...
-
-
GRATULUJE :D
prawda ze zupełnie inaczej sie podchodzi do dietki po taki zejsciu z wagi? :D
U mnie też tylko śnieg i śnieg.......
ale nie damy się :D
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure/kwiaty/bleye.jpg