-
Jaakos sie trzymam :)))
Witam!!
Powracam :))) odchudzam sie znowu od wczoraj :))) nie wiem ile dokladnie waze obecnie ale w sobote sie zwaze i bede wiedziec w kazdym badz razie po swiatecznej wyzerce i weselu pewnie troche weszlo z jakies 1,5 kg :) ale sie nie przejmuje bo wierze ze mi sie uda i schudne:)))
Pozdr
-
HEJ HEJ...
no coś ty, tyle schudłaś i nie wiesz jak to się robi :wink:
po pierwsze: 1000kcal, weź karteczkę i notuj co kiedy jesz i zliczaj :wink:
po drugie: wygibasy na wszystkie strony :wink:
po trzecie: wpisuj się na forum, czytaj innych zmagania i bądź aktywna...z jednej strony masz wsparcie i motywację, z drugiej inspirację, a na dodatek nie myślisz o jedzeniu :wink:
głowa do góry 8)
-
:)
dzieki Korni:) masz racje tyle schudlam i wiem jak to sie robi:) troche sie otrząsnęłam z tego marazmu :))
Jak mi nie ogolnie niedobrze jest ://
Dzieki za dobre slowo.
Masz racje z tym zapisywaniem jak zapisuje sobie to jakos mniej jem:)
dzisaj godzina aerobiku no i musze isc na bazarek po jakies tam wiertla :?: :shock: mam remont :cry: i juz nie moge kiedy sie skonczy :>
bede czesciej tu zagladac i mam nadzieje ze odwiedzisz czasem moj watek :))
Pozdrawiam i zycze milego dnia :)
-
i nie moge doczekac kiedy sie skonczy ten remont oczywiscie :))) zjadlam slowo :) hahah ale jestem nienazarta :))
-
już jestem:)
co do pisowni to się nie martw, sama czasem pisze skrótami, hehe
remont kiedyś się skończy tak jak ta zima, hehe...oj chyba...
a co do wpisów to serio pomagają...ja po dawce forum mam enegii na dietkowanie duuużżżooo, najważniejsze to się nie poddawać i walczyć, ja walczę z tym, że jak mam dołka to uciekam z forum i znikam na kilka dni, a to nie pomaga...więc jestem tu mimo wszsytko i dołki znikają :wink:
miłego dietkowego popołudnia
http://www.azfotos.com/food_meals/fr...les_AEA24A.jpg
-
:o
:roll: jakos konca zimy nie widac, tata mnie dzisaj dobil informacja ze w przyszlym tyg maja jeszcze chlody przyjsc :( a ja z taka niecierpliwoscia czekam na wiosne, to moja ulubiona pora roku :))) najbardziej lubie maj :))) jest tak pieknie i zielonoooo:)))
co do remontu mam nadzieje ze sie w koncu skonczy i ciesze sie z tylko z jednej rzeczy ze bede mogla sie dzisaj w koncu normalnie wykapac :)))
Ogolnie to nie mam ostatnio najlepszego nastroju ; :roll: nie wiem czy to przez to ostatnie obzarstwo, ktore sobie zafundowalam czy rozmowa z pewna osoba. W ogole to sie wczoraj pochorowalam przez to jedzenie, dostalam bolu glowy a jak to u mnie bywa skonczylo sie na bolu zoladka no i nocnej eskapadzie przy kibelku :/ wymioty nie prowokowane po prostu ja tak mam jak zjem za duzo albo po prostu cos mi zaszkodzi, mam wrazliwy ukl trawienny :> ale dzis jest lepiej chodz glowa troche boli z niewyspania:) ale zaczyna mi humor poprawiac jak to pisze to chyba pomaga:)))
dziisaj dietkowanie idzie super tj
sniadanie pieczywo chrupkie ryzowe z dzemem + kawa z mlekiem (uwielbam kawe z mlekiem :)))250 kcal
II sniadanie jogurt naturalny 200 gram + lyzka frutiny (uwilebam) + jablko jakies 250 kcal moze za duzo ale tak wyszlo :>
obiad ryba + surowka z kiszonej kapusty 350 kcal
na podwieczorek mam kiwi + jogurt jogoobella light jakies razem jakies 130 kcal + kawa 20 kcal to bedzie 150
a na kolacyjke wazywa z odrobinka masla i to bedzie jakies 150 czyli razem wszystko jakies1150 kcal
nie powinnam chwalic dnia przed zachodem slonca ale to planuje zjesc a nie wiem czy bede miala dostep do kompa bo jak moj brat usiadzie to koniec:)) ale mysle ze bedzie dobrze
a tak od siebie to mam problem z przekorczeniem dla mnie magicznej cyfry 78 kg :(
a tak w ogole to zawsze lubilam jesc lecz strasznie nie tylam dopiero jak zaczelam brak leki i miec dodatkowo problemy z tarczyca to sie zaczelo no tak sie zaczelo :/ ale mam nadzieje ze do wakacji sie odchudze :))) i ze w koncu odzyje :)))
pozdr
dzieki korni za uwage :)
-
:)
eh te bledy w pisowni :)))
ale zapraszam wszystkich mimo to :)
dodam ze chcialabym wazyc 72 kg :)
-
Witaj Grapeas :)
Ja podpisuję się pod wypowiedzią Korni, nic tak nie pomaga jak wsparcie innych również odchudzających się osób. Zapisywanie to też bardzo dobra metoda-odkąd to robię nie podjadam i nie myślę o jedzeniu, a wcześniej to bywało różnie, a już szczególnie w weekendy... Ja osobiście nie liczę kalorii, po prostu jem mniej :) Jeśli chodzi o ruch to dopiero 2 dni temu zapisałam się na siłownię i od tego tygodnia zaczęłam chodzić też na basen, wcześniej nie mogłam się zmusić do żadnego wysiłku fizycznego... Mam nadzieję, że zarówno u mnie jak i u Ciebie te kilogramy szybko polecą w dół :twisted:
Powodzenia!
-
;)))
Witaj Czekoladko
Jak sie ciesze, że odwiedzilas moj wątek :).
Tez bym chciala nie liczyc kalorii, ale mam to jakos już zakodowane w głowce :oops: Dobrze ze sie zapisalas na ten basen i siłownie ruch dobrze Ci zrobi i napewno swietnie wplynie na twa sylwetke, basen pod tym wzgledem jest ponoc rewelacyjny :D, ja osobiscie na basen nie pojde bo boje sie głebokiej wody, no i mam kompleksy :oops: , ws stroju kapielowym sie na razie publicznie nie pokaze :shock: glupie to wiem :D ale bardzo bym chciala nauczyc sie plywac i pozbyc sie tego leku i kompleksow :). Ja chodze na aerobik trzy razy w tygodniu do tego staram jak najwiecej ruszac albo jakis spacer, albo zakupy czy najzwyklejsze spotkanie. Mysle o gimnastyce w domu ale na razie mam remont lazienek i wszedzie multum kurzu i nie mam po prostu warunkow :/ ale remont sie w koncu skonczy i zaczne chocby na poczatek robic brzuszki :))
Tobie, sobie i wszystkim na tym forum zycze szybkiego, byle nie za szybkiego zrzucenia (zeby nie wrocily :) ) zbednych kg :))
pozdrawiam
asia
-
:)
sprzatanie :D najzwyklejsze :D