-
To zaledwie jeden dzień, a ja czuję się fantastycznie! Jako realistka i doświadczona odchudzaczka wiem, że to jeszcze nie (bo jak? skąd?) utrata kilogramów, ale sam fakt, że zaczęłam, że już widzę w sobie przyszłą laskę (i tak ze mnie laska, że ho ho! ;), że wiem, że lada moment wskoczę w przyciasne spodnie i zakręcę zalotnie kuperkiem, to wszystko dodaje mi skrzydeł i lekkości :) Lekkości bytu też!
I wcale nie głoduję! Wypijam ogromne ilości wody mineralnej i to pomaga.
Wiecie, Babeczki, sprawdziłam coś przy którejś z moich ostatnich diet. Piłam tyle wody, ile we mnie wlazło. Przez cały dzień każdego dnia dietowania. Im więcej, tym lepiej. W ciągu (dosłownie!) dwóch dni moja skóra zrobiła się tak gładziutka, jędrniutka, jak ... jakiś czas temu! Żaden balsam do ciała, żadne upiększacze nie są w stanie zdziałać tyle, co wyczarować może woda mineralna od tak zwanego środka! Spróbujcie! Zachęcam! Choćby po to, żeby się przekonać, jak to jest.
Jeżeli ktoś tu do mnie zajdzie, doczyta dotąd, to mam małą niespodziankę :)
Do następnej niedzieli odchudzam się po swojemu, wg reguł, które sobie sama ustaliłam.
A od niedzieli- prawdziwa perełka spośród oręży w walce z sadełkiem! Autorką diety jest lekarz- dietetyk, przyjaciółka mojego Ukochanego. Tak więc jest to dieta bezpieczna dla organizmu (można skonsultować ją ze swoim lekarzem; w ogóle jestem za tym, by nad naszym odchudzaniem czuwał lekarz, choćby rodzinny; albo.. żeby zrobić sobie badania krwi przed startem, później w tzw. trakcie i po zakończeniu odchudzania), pozwalająca na schudnięcie ok. 5 kg miesięcznie (a więc całkiem rozsądnie) i eliminująca do minimum ewentualny efekt jojo. Naturalnie- czego nie muszę chyba nadmieniać- efekt jojo zawsze i w każdych okolicznościach będzie miał miejsce, o ile nie zmienimy radykalnie myślenia o żarciu, sposobu odżywiania, trybu życia i wszystkiego tego, o czym doskonale wiemy ;)
Dieta rozpisana jest na 7 dni, po których można wrócić do dnia pierwszego i .. zacząć od początku. I tak w nieskończoność! Tyle razy, ile się chce! I tu coś dla łasuchów! Skopiuję Wam coś ;) UWAGA!!!! KOPIUJĘ :
dinner: 2 pices of any kind of meat (slices), 1cup string beans, 1 apple
and 1 heaven:)1cup vanilla ice cream ( do not warry it is OK). Nawet, jeżeli ktoś nie zna angielskiego, to z pewnością odnajdzie w tym zdaniu odrobinę nieba, czyli kubeczek lodów waniliowych i zapewnienie, że wszystko jest jak najbardziej ok. i że nie ma się co szczypać! Czyż to nie wspaniała dieta? Ja, co prawda, mogę żyć bez słodyczy (dzięki ci, Losie, choć za to!) i obeszłabym się bez tej odrobiny raju ;) Ale co tam! Jak szaleć, to szaleć! I to jeszcze za przyzwoleniem fachowca!
Dobra, Babki, spadam do roboty! Później na pewno tu zajrzę.
Graziellka :)
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki