PODSUMOWANIE DNIA TRZECIEGO:

I ŚNIADANIE:
MICHA SAŁATKI: SAŁATA (kilka liści) + RZODKIEWKA (8 sztuk) + KAWAŁEK OGÓRKA + ODROBINA POMIDORA + SZCZYPIOREK + SOS VINEGRET (ocet winny + olej + vegeta)
KAWAŁEK (mniej niż 1/3) TWAROŻKU ŚMIETANKOWEGO -- CAŁOŚĆ ok. 200 kcl

II ŚNIADANIE:
KAWA Z MLEKIEM (2%) – duży kubek

45 min. FAT BURNING


godz. 14:30 KUBUŚ (2 szklanki) ok. 180 kcl

OBIAD:
SAŁATKA: OGÓREK (niewielki) + POMIDOR (kawałek) + RZODKIEWKI (4 szt.) + SEREK ŻÓŁTY (malusieńko) + WĘDLINA (kawalątek, ilości śladowe, chuda) + SÓL ziołowa + OCET WINNY

PODWIECZOREK: 1/2 SZKLANKI KUBUSIA
POBIEGANIE PRZEDSNOWE Z PIESKIEM (CIENIUTKO, ALE ZAWSZE TO COŚ...)

PU- ERH- chyba z 5- 6 kubków.. straciłam rachubę
WODA MINERALNA- bardzo dużo!

No i nie było źle! Nie czułam głodu! Tylko mnie ciut głowa bolała.
No i kupiłam sobie tabletki- na poprawę przemiany materii- dwa rodzaje, ale ziołowe. I zobaczymy, co z tego wyniknie. Na pewno nie zaszkodzą. Już je połknęłam! : )