Dzięki Alexandretta za linka.

Przepisy w książce są rzeczywiście egzotyczne.
Ostatnio dobrze mi się sprawdza chuda galaretka z kurczaka lub indyka.
Jajka pod każdą postacią, szczególnie jajecznica z cebulką i szynką. Tuńczyk z różnymi dodatkami (np. kapusta pekińska, papryka). Zrazy zrobione z filetów lub z chudego schabowego. Do środka wkładam cebulkę, ogórka kiszonego, odrobinę startej marchewki. Sok pomidorowy i ciepła woda (lepiej i więcej się pije, a chodzi przecież o oczyszczanie organizmu). Zauważyłam też, że jak jem dużo objętościowo (surówki itp) to szybciej chudnę. Organizm musi być przekonany, że dostaje odpowiednią ilosć jedzenia. Powiem jednak, że już mi się to nudzi i koniecznie muszę coś pozmieniać.

Dzisiaj:
tuńczyk z groszkiem, sok pomidorowy, kawka z mlekiem

Pozdrowienia