-
Ja dążę do takiej wagi jak Ty, czyli 47 kg. Jak widzisz na moim suwaczku już 4 kg za mną, a tak naprawdę to 5 bo, jak zaczynałam to było 56,4 ale nie wstawiałam ułamków, a teraz jest juz mniej niż 52. Nie wolno Ci jeść tak mało, spowolnisz sobie metabolizm. Bardzo podobne masz wymiary jak ja kiedy zaczynałam, niemal identyczne. Podejdz wiec do tego z głową i cierpliwie czekaj na spadek wagi, chcesz trwałych rezultatów to pamietaj ze 1000 kalorii to minimum! Jedzac mniej szkodzisz tylko sobie i diecie. 1000 to minimum, a im mniej tym efekt odwrotny...(oczywiscie na początku spadek wagi jest widoczny i to spory ale jak tak przekalkulować to się nie opłaca)...bo organizm zaczyna oszczędzać i zwalniasz metabilizm...więc i pózniej efekty gorsze. Jak codziennie je się te 1000 kalorii to organizm wie ze znowu dostanie tyle i się "nie martwi", przyzwyczaja się. A jeśli dostarczamy mniej to zaczyna gromadzić spodziewając się "gorszych czasów",a nie spalać i waga stoi. No i o zdrówko też trzeba dbać, za mało kalorii to wypadające włoski, brzydki odcień cery, słabe paznokietki.
Niemożliwe jest tycie przy 1000 kalorii, przeciez dzienna norma dla mlodej kobiety o malo aktywnym trybie zycia to 2000 kalorii.
Efekty nie przyjdą z dnia na dzien, trzeba silnej woli i systematycznosci. Ja wierze ze osiagne swoj cel. Przestrzegam wszystkiego co doradzila mi kolezanka- studentka dietetyki i chudne.
Życzę powodzenia. Wymiary miałam niemal identyczne jak Ty i sie zmniejszają wiec prosze Cie Ty tez dietkuj zdrowo
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki