Mam 158 cm wzrostu i waze sobie 59 kg. Niby zadna tragedia ale prawda jest taka ze mam malo miesni na rzecz okrutnego tluszczyku i niestety w krotkiej bluzeczce moj brzuszek niewyglada wspanialechce zrzucic okolo 12 kg,ale sklonna jestem zmniejszyc limit w zaleznosci od tego jak bede sie czula w "nowym" cialku,rownie dobrze moze przestane przy 50 od kilku lat zmagam sie z "brzusiem" i z tego co zauwazylam z roku na rok jest coraz wiekszy,waga tez nie jest mi sprzymierzencem i pokazuje coraz wiecej cialka.Dlatego czas zmienic nawyki zywieniowe i zaczac sie ruszac bo w takim tempie za kilka lat to juz nie bedzie 59kg, a niechce widziec ani 6 tym bardziej 7 w pierwszej cyfrze mojej wagiNarzuce sobie diete 1000 kcal,codziennie bede krecic hoola hop po pol godziny dziennie i przede wszystkim zaczne lekka gimnastyke bedzie ciezko odmowic sonie kielbaski z grilla na ktora wlasnie zaczyna sie sezon ale male odstepstwo od czasu do czasu nie zrobi mi zlenie bede sie katowac i jesli bede czasem miala male zalamanie to pozowle sobie na male co nie co trzymajcie kciuki!!!nadchodze nowa, szczuplejsza JA