Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Wątek: Okruszkowe dietkowanie:)

Mieszany widok

  1. #1
    Guest

    Domyślnie Okruszkowe dietkowanie:)

    Jak każda z nas tutaj próbuję od jakiegoś czasu schudnąc.Całe to bagno zaczęło się pod koniec szkoły podstawowej. Byłam pulchna jak pączek i nie mogłam się z tym pogodzic.Zawzięłam się wtedy solidnie i w pół roku zwaliłam z siebie 25kg.Wyglądałam super i super się czułam. Prawda jest jednak taka,że już nigdy potem nie udało mi się wrócic do normalnego myślenia o jedzeniu.Jak jadłam,to miałam wyrzuty sumienia,a jak nie jadłam,to ciągle myślałam,że mi jeśc ie wolno.Koszmar!!!!!Coraz trudniej było mi utrzymac wagę.Bałam się jedzenia,a jednocześnie organizm domagał się tego, czego mu brakowało przez pół roku gubienia kilogramów.Nie tyłam bardzo,bo starałam się trzymac nad tym wszystkim kontrolę.Do czasu.Tłumaczyłam sobie,że przecie.ż nie mam nadwagi,więc nic się nie dzieje.Czas mijał,a kilogramów przybywało.Tak "po cichu"....Tej zimy doszło do tego,że zaczęłam nosic rozmiar 44!! Wstyd!!!Pomijając fakt,że taki duży rozmiar,to jeszcze w niczym się sobie nie podobałam,a wiosna była tuż-tuż.Kiedy moja waga na początku kwietnia pokazała 83 kg....prawie zawał na miejscu Od tamtej pory udało mi się zrzucic 8 kg,ale to ciągle za mało.Nie powiem,że jestem ofiarą jo-jo.Jestem ofiarą własnej głupoty.Wiem jednak,że teraz mi płacz nie pomoże,dlatego biorę się ostro do roboty.Nigdy tak naprawdę zdrowo się nie odchudzałam. Zawsze to były drakońskie diety.Dziwię się,że nie popadłam w jakieś choróbsko.Od pół roku próbowałam tak jak kiedyś się przygłodzic,ale wiem,że nie daje to efektów takich jak chcę.Czytając Wasze posty doszłam do wniosku,że chyba spróbuję od jutra takiej zdrowej diety 1000kcl.Postawię na jakośc tego,co jem.Mam nadzieję,że tym razem raz na zawsze pożegnam zbedne kilogramy

  2. #2
    Guest

    Domyślnie

    Napisałam,że od jutra.....hah....chyba już z milion razy tak sobie mówiłam,ale...ale wiem,że tym razem zaczynam dietę na długo.Jak dla mnie,to już jest duży postęp w myśleniu.Zawsze chciałam schudnąc szybko i dużo i najczęściej na jakąś okazję,dlatego kończyło się na chęciach i niespełnionych obietnicach.Teraz jestem wściekła na siebie,a taka zlośc mi zawsze pomagała.Nie wiem tylko jak sobie to przetłumaczę,że nie wolno mi jeśc za mało.Bo ja tak mam,że popadam ze skrajności w skrajnośc....No nic.Będę dzielna.Mam małą prośbę.Jeśli któraś z Was coś może doradzic apropo dietki 1000kcl,to bardzo proszę.Wiem co jeśc,ile razy dziennie itd,tylko chciałam posłuchac o dobrych i złych stronach tej diety.

  3. #3
    Guest

    Domyślnie

    Nie jest dobrze.Łamie mnie choróbsko,a jak jestem chora to nie jem.Mam nadzieję,że to tylko katar i mimo wszystko uda mi się jeśc racjonalnie i zdrowo.W sumie,to ja już jem zdrowo,tylko niezbyt racjonalnie i dlatego muszę sobie narzucic dyscyplinę.Będzie ciężko.Z|właszcza w pracy,ale się nie ugnę.Idę w zaparte.TERAZ ALBO NIGDY!

  4. #4
    Maricia jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    09-12-2005
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    3,461

    Domyślnie

    Po pierwsze...nie od jutra tylko od tej chwili, jak powiesz od jutra to nigdy się nie odchudzisz....Choroba, łamać się nie może... Więc kochana ofiaro własnej głupoty bierz się za siebie, bo niedługo będziesz ważyć ze 100 kilo...Najpierw zacznij od 1500kalori bo jak jesz duzo to trudno będzie Ci ograniczyć...
    lipiec 2008 84,7 luty 2009 68,8 marzec 72 16 kwiecień 69,9 14 sierpnia 77kg 16 sierpnia 75,4kg

    W poszukiwaniu samej siebie... - Strona 251 - Grupy Wsparcia Dieta.pl

  5. #5
    kaczuszka123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-09-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    powodzenia w dietkowaniu


  6. #6
    Guest

    Domyślnie

    Słuszna racja Maricia ....Nie od jutra,ale od dziś.Sęk w tym,że ja ciągle jestem na diecie,tylko chodzi o tę systematycznośc posiłków.Po prostu nie za dobrze się wyraziłam.Dziś jest niedziela.Odpoczywam,bo mam wreszcie dzień wolny od pracy i ani mi się śni kombinowac przy kuchni.Zjadłam na śniadanie jogurt naturalny z musli(musli bez cukru,pełnoziarniste),na obiad zrobię sobie potrawkę z piersi indyczej z sałatką warzywną(bez ziemniaków),a na kolację twarożek z chudego sera białego z warzywami.Czy aż tak źle się odżywiam? Mój problem polega na codzień na tym,że ciągle pracuję i potrafię nie jeśc cały dzień,no bo chcę schudnąc.Sęk w tym,że głodzenie się,albo zjedzenie jabłka przez cały dzień źle wpływa na moją wagę,bo nawet jak zjem lekką kolację,to źle się czuję..Tak jakby mój organizm wszystko gdzieś chował po kątach.Mam wrażenie,że wszystko w środku mi szwankuje i czuję jakąś wewnętrzną potrzebę wyregulowania trawienia.Muszę zacząc starannie posiłki przygotowywac w domu i brac je do pracy,żeby mi metabolizm nie zwalaniał tak bardzo.Nie sądzę bym musiała jeśc 1500kcl,bo ja w sumie już teraz nie jadam za dużo.W końcu 8kg mi spadło,więc nie chcę jeśc więcej.Chcę tylko przestac męczyc organizm taką nieregularnością jedzenia,bo czuję,że to mi szkodzi.
    Kaczuszka dzięki za miłe słówko.Tobie też życzę powodzenia

  7. #7
    Guest

    Domyślnie

    Witam po przerwie.Choróbsko dało mi popalic,ale dietka idzie rewelacyjnie.Jem 5 razy dziennie.Noszę ze sobą posiłki do pracy,o żadnym nie zapominam.Ostatni przed 19,a jak wracam z pracy później,to nic już nie jem.Ruchu mam aż za dużo,także wszystko jest na dobrej drodze.Wiem,że nic tu nie piszę,ale to z braku czasu.Jak załatwię co ważniejsze zlecenia,to troszkę zwolnię i będę pisac częściej.
    Ważyc się będę za dwa tygodnie,ale już czuję,że mi luźniej w spodniach. Jem chrupkie pieczywo na śniadanie z chud wędliną i twarożkiem z białego chudego sera z warzywami, jogurt naturalny z pełnoziarnistym musli,otrębami i śliwakami suszonymi na II śniadanie.Potem owoc na przekąskę i obiad z kolacja przemiennie.Zależy,czy jem w pracy,czy w domu,ale jest to filet kurczęci gotowany z różnymi warzywami,ryba pieczona,lub serek grani light z sałatką ze świeżych warzyw.Wszystko nie przekracza 1000 kcl i JESTEM Z SIEBIE DUMNA
    Dziś odpoczywam od pracy.Spalam w niej jakieś 2000 kcl (!!!)dziennie,więc taki odpoczynek jest wskazany.Przejdę się tylko po jakieś zakupy na cały tydzień,żeby mi nie brakło mojego jedzonka(ciężko szukac podczas pracy po sklepach),a w tygodniu juz tylko świeże warzywa i owoce dokupuję.
    Dietkę taka polecam każdemu.Fakt.Trzeba się pilnowac godzin i myślec dzień wczesniej co jeśc następnego dnia,żeby zdążyc to przed pracą zrobic,ale da się.Trzeba tego tylko bardzo mocno chciec.Trzymam kciuki za Was wszystkie

  8. #8
    mada88 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    29-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    My za Ciebie też 3mamy
    Dla Ciebie to nawet lepiej, że masz mało czasu bo jak się ma go za dużo to więcej pokus.
    A tak jak cały dzień wypełniony to szybciej leci i nawet nie zauważysz kiedy te wszystkie kilogramy zlecą.

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •