Kurcze, u mnie to z tym niejedzeniem śniadania sie raczej nie sprawdzi. Jak nie zjem czegokolwiek z rana to zwykle kończy sie to albo na zasłabnięciu albo na okropnych bólach brzucha. Wiec póki co daruje sobie kolacyjke . A tak wogóle to jak to jest z tymi białkowymi rzecami na noc...?