-
A ja na czas wakacji kiedy nie musze wczesnie wstawac robie sobie przerwe do kawy :) Kiedys bylam uzalzniona, pilam po kilka dziennie, ale wtedy na prawde musialam byc przez kilkanascie godzin na nogach i w pelnej sprawnosci umyslu :) a spalam po kilka godzin. Dotarlo do mnie, ze juz nie pije bo chce, tylko pije bo musze - i jak tylko przyszly wakacje powiedzialam sobie dosc. To bylo ze 3 lata temu, ale nawyk odstawiania kawusi na wakacje mi pozostal :) Nie mowie, ze w ogole nie pije, ale na pewno nie co dzien. A jak juz pije, to sobie wlasnie robie jakas pychotke, ktora ma mi rownoczesnie robic za deser :)
-
pychotka to dla mnie kawa z mlekiem --> też służy jako deser, trace ochote na słodkie, choć ostatnio wcale nie mam ochoty na słodycze :wink:
-
Ja bym chciala tak jak Ty Orzechowa :? Czasem jak mi sie skonczy kawa rozpuszczalna, a nie mam czasu robic zakupow, to pije taka jak moj Andy (bleeeeeee).....zasypywana ....bleee. I potem, jak po 3 - 4 dniach kupie znowu swoja, to sie nia naprawde delektuje i to jest to. Potem z przyzwyczajenia, to juz nie ten sam smak :? Wyobrazam wiec sobie, ze jesli pijesz tylko czasem na deser, to to jest wlasnie prawdziwy deser i smak :D
-
hej dziewczyny,
wrocilam wlasnie do domu po 2 etatach i basenie (1km) i idę biegać,
za te 2 dni nieruszania się:)
na kolację był serek light piątnicy i maca a na 2 kolację melona pół
i teraz muszę się przekonac, ze nie jestem głodna i mam ochotę na bieganie :D:D:D
-
heh ostatnio to i tak ladnie sie ruszasz :) .. no to smigaj biegac :) milego tuptania :) :lol:
-
o kurcze ja po basenie to zjadłabym konia z kopytami :D żart oczywiście... ale krowę napewno! Cieszę się że ktoś sobie radzi z tym dużo lepiej ode mnie i tylko tak trzymać to wszytsko będzie ślicznie. Powodzenia!
-
jestem fajna!! zamiast 20minut biegu, biegalam 35 (z rozgrzewką)
no i jeszcze na koniec truchtu zrobiłam taki strzał, na ostatnie 150m na maksa biegłam i to było jakbym leciała. nic, zadnego zmęczenia tylko jakiś dziwny pęd. nigdy chyba tak mi sie nie zdarzyło. potem zrobilam to jeszcze 3 razy (to sie nazywa rozbiegówki i podobno podnosi kondycje ) i już nie bylo tak lekko, ale za pierwszym razem suuuper!!!
więc dzis niby więcej spaliłam niż zjadłam, ale nie wiem, czy w to wierzyć:)
pozdrawiam, dziekuje za wizyty i dobrej nocki!!!
-
mówiłam że będzie łądnie! :D gratuluję!
-
Aniu szalejesz bez kitu szalejesz kobieto :) Bardzo dobrze :) Tak 3maj 8)
-
witajcie,
dzisiaj mija 3 tygodnie i zaczynam od małego tatatatatam!
waże po wczorajszonocnym biegu 79.7!!! pewnie jutro znów bedzie 8 ale kręci się już we własciwy sposób, czyli przez ostatnie 3 tygodnie schudlam 4.8kg
:D
wczorajsze menu 1000kcal
sniadanie 2 kanapki i 1/4 melona
2sniadanie 0,5kgsliwek
obiad szaszłyk z piersi kurczaka, kalafior i marchewka
podwieczorek activia truskawkowa serek
kolacja1 serek wiejski light i 2 płatki macy
kolacja2 pół melona i kąsek sera camembert
do tego 1km na wodzie i 4km biegiem na lądzie
i 2 prace i trochę ganiania po miescie:)