Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Wątek: zaczynam znowu :)

  1. #1
    agula279 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-03-2006
    Posty
    0

    Domyślnie zaczynam znowu :)

    HEJ !
    Zakładam pamiętnik by się zmobilizować, prawie tydzień miałam przerwę w diecie, jadłam wszystko czego dusza zapragnęła , ale wczoraj już ostatni raz wszamałam prawie 0,5 kg pizzę na kolację Dzisiaj znowu zaczynam dietę z obecną wagą 52,1 kg (przed przerwą w diecie miałam 50,5 )
    No i powrót do biegania i ćwiczeń ( w tym też zrobiłam sobie przerwę :/)

    Na śniadanko zjadłam maleńką krominkę chleba białego z margaryną, żółtym wędzonym serem gouda i warzywkami + herbata czarna z cytryną i 2 łyżeczkami cukru i ok. 400 ml mleka 0,5% z musli oraz 3/4 szklanki soku pomarańczowego

  2. #2
    Guest

    Domyślnie

    Hey! Dzięki z odwiedziny na moim wąteczku Ja również życze Ci powodzonka! W sumie to masz niewiele do stracenia A ile masz wzrostu? POZDROWIONKA!!!

  3. #3
    agula279 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-03-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    może najpierw napiszę co zjadłam - drugie śniadanie: jogurt Danone Pyszny 125g truskawkowy + 2 wafelki ryżowe ze słonecznikiem Sonko (pychoooooootaaa )
    + 4 gałki lodów , a na obiadek gotuję kalafior (chyba wszamam cały ) + zasmaszka z bułki tartej na oleju (...wiem wiem, ale nie potrafię sobie odmówić tej zasmażki ) + jajko sadzone z koperkiem na maśle + 3/4 szklanki soku pomarańczowego

    cześć Ania cieszę się że wpadłaś
    hmm ile mam zwrostu ? yyy... no... hmm lepiej nie pisać bo mnie.... :P
    POZDROWIONKA

    P.S. całego kalafiora na szczęście nie dałam rady wsunąć , zjadłam pół

  4. #4
    agula279 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-03-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    kolacja i śniadanie - szkoda gadać pokusiło mnie na biały chleb z masłem, jajkiem i warzywami w dużej ilości (no na śniadanie na szczęście mniej - zjadłam 3 kromy :/)
    na II śniadanie zjadłam jogurt Danone Pyszny + 3 wafelki ryżowe + pół plasterka żółtego sera wędzonego gouda + 3/4 szklanki napoju LIFT brzoskwiniowo-jabłkowego
    muszę się bardziej pilnować
    Ale na szczęście po wczorajszym schudłam do 51,8 xD

  5. #5
    agula279 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-03-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    długo mnie nie było...
    zważyłam się rano, pokazało 51,4
    na śniadanie wszamałam musli na mleku, na obiadek mam flaczki w rosole :P , kolacja "się zobaczy"
    dzisiaj biorę się trochę za ćwiczenia, porobię brzuszki potem czekają mnie zakupy dietetyczne zakupy hihi

  6. #6
    kasieq87 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-08-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    oj jak miło, że mnie odwiedziłaś . Widze, że tobie idzie bardzo ładnie. Oby tak dalej. Ty róniez masz już niewiele do zgubienia .
    3mam za Ciebie i siebie kciuki (chociaż u mnie ciężko)...

  7. #7
    VickyDepp jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-10-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Kurcze, Ty to masz szczęście Ja jakbym sobie tydzień przerwy zrobiła, to by mi wróciło wszystko co schudnęłam, nawet jakby to było 10 kilo Ale to dlatego że ja mam kompulsy i jem raz dziennie - zaczynam rano, kończę wieczorem Ale to nie jest śmieszne

    W każdym razie życzę powodzenia i wytrwałości, bo wiem dobrze jak ciężko jest wrócić

  8. #8
    agula279 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-03-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej, jak miło że wpadłyście do mnie
    Akurat dzisiaj mam doła i dopadły mnie takie kompleksy co do swego wyglądu że wstydziłam się wyjść do sklepu po pieczywo i na pocieszenie kupiłam sobie snicersa (ostatnio się od nich uzależniam ) Ale flaczków zjadłam dziś niedużo + kajzerka ech :P Ale dziś zrobię porządne-dietetyczne zakupy i będzie git, brzuszki juz zaliczyłam oczywiście wcześniej, przed obiadkiem
    VickyDepp ja nie tyłam wiele bo jak zaczęłam normalnie jeść (przyznam wcześniej jadłam trochę za mało a miałam jeszcze sporo ruchu ) to momentalnie przemiana matrii bardzo przyspieszyła i siadałam na kibelku z papierem codziennie jeden do 2-3 razy nawet - różenie bywało, w każdym raie codziennie się załatwiałam i z początku zamiast tyć to chudłam jeszcze, nawet jak jadłam kompulsywnie , ale potem zaczęło trochę rosnąć na wadze, teraz znowu spada
    kasieq87 nio nie mamy dużo, szybko nam zleci, zobaczysz musimy się tylko nie objadać i ruszać
    Również życzę Wam powodzenia, wytrwałości i radści z osiągniętych sukcesów Pa Toffane :*

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •