-
Jak ja nie mam na nic czasu ostatnio :!: Zaczęłam zjazdy i od rana do wieczora siedzę na wykładach. Fakt, że się stęskniłam za znajomymi ale po tym weekendzie jestem po prostu wykończona :!: :roll: I znów poniedziałek jutro i do pracy :arrow: mnóstwo raportów do zrobienia na wczoraj :cry: OCH... Jeszcze na poważnie się nie zaczęło a już zaczynam się nie wyrabiać :twisted: Do tego w tym roku mam seminarium dyplomowe i za dwa tygodnie muszę wybrać sobie promotora :!: Przerażona jestem pisaniem tego dyplomu :!: :!: :!: No i kiedy tu myśleć o diecie :?:
-
O diecei nie trzeba myslec :)
współczuję, dokładnie wiem, co czujesz.... jest poniedzialek a ja spalam 4 godziny:)
-
Wczoraj mała impreza była u mnie w domu :!: Dwa dni stałam przy garach, żeby jedzenie wypadło świetnie :!: Na szczęście wszystko udało się w jak najlepszym porządku. Jestem z siebie zadowolona :P Wiadomo, że na takich imprezach mnustwo PUSTYCH KALORII się pochłania - wino, chipsy, orzeszki, paluszki, ciasto..... ech.... :? Ciężko się było oprzeć :oops: Ale co tam od czasu do czasu można zgrzeszyć 8)
No i walczę dalej z moją wagą. Wprawdzie ostatnio mam w pracy tyle... hm.. pracy, że nie mam czasu jeść. Mam tylko nadzieję, że do grudnia zrzucę jeszcze tą resztkę kilogramów jaka mi została. I jak mnie zobaczą w domu. to nie będą mogli wyjść z podziwu. Kupię sobie nowe ciuszki i będę sexi babeczką.
Oczywiście jak mi się to uda (a uda się na pewno), wrzucę tu moje zdjęcia z przed i po odchudzaniu. A bedzie co porównywać. W zasadzie to już jest. Wczoraj jak oglądałam zdjęcia z plaży z tych wakacji, to nie mogłam wyjść z podziwu ile straciłam kilo z tyłka.
-
Zmierzyłam się dzisiaj w pasie i w biodrach, zatem muszę się pochwalić. Rozpoczęłam dietę 25 lipca wtedy miałam w pasie 95cm :arrow: dziś mam 90cm. Z biodrami lepiej bo miałam 109cm :arrow: a teraz mam 101cm. Różnica jest znacząca :P :!: :lol:
No i strażnik jest coraz bliżej celu bo na 65 kilogramie :lol:
-
o kurcze....
jestem pełna podziwu!!!
9kg i tyle cm :):):)
mozesz kiedys wkleic zdjęcia porównawcze?
-
No myślałam o tym ale dopiero jak osiągnę swoją wymarzoną wagę 60 kg. Mam dokmentację w postaci zdjęć :!: Czyli już niedużo mi zostało!
-
Gratuluję :!: :!: :!: :D
Miłego dnia :D
-
No i znów mam zastój w wadze :!: Zaczyna mnie to denerwować :evil: Staram się i staram, a tu ani drgnie :!: Co tu zrobić :?: Ratunku :!: Jak długo może trwać taki stan :?:
-
Tylko spokojnie :!:
Zastój w końcu minie :!: Trzeba go tylko przetrzymać i nie poddać się :!: :!: :D
Co do długości trwania, to różnie bywa u mnie był nawet 6 tygodni :? Już kryzys miałam, jak sobie to uświadomiłam,a le dzięki dziewczynom z forum przetrwałam i dostałam nagrodę w postaci 1,5 kg mniej :D :D :D
Tobie też się uda :!: :!: :!: :!:
trzymam kciuki mocno :!: :D
-
Strasznie długo 6 tygodni :!: Ja mam 3-ci tydzień zastój i już mnie to denerwuje :evil: Mam tylko nadzieje, że niedługo się to skończy. Wiem, że tak bywa czasami, ale to takie zniechęcające :cry: Co innego jak od razu widać efekty nawet te pół kilograma na wadze. To od razu humor się poprawia i chce się wszystko ciągnąć dalej.
Im dłużej jestem w diecie tym wydaje mi się wszystko coraz trudniejsze :x
No i boję sie tego co będzie jak już osiągnę tą swoją wymarzoną wagę :!: :?: :?: :?: No bo mimo diety to i tak lubię sobie czasami coś podjeść, albo wyjść poza ustaloną norme. Boję się, że jak się zapomnę to natychmiast wróci mi 75 kg..... Tak czy siak, cięzka harówka nad swoim wyglądem dopiero się zaczęła.
Na razie motywuje mnie moje odbicie w lustrze, ponieważ moja figura coraz bardziej mi się podoba :lol: Niedługo będę musiała wymienić pół szafy, bo spodnie są na mnie za duże :!: Dlatego dopóki nie zgubię jeszcze te 5 kg to chodzę w spódnicach do pracy w które jeszcze niedawno nie mogłam się wbić :roll: