-
Kurcze, nie mogę się wziąć w garść i zacząć odchudzać , waga pokazywała już nawet 64,5 kg,ale ja co? Żrę i żrę, nie mogę znaleźć jakiejś motywacji do odchudzania. Maciek nią nie będzie bo on woli żebym się nie odchudzała...a jeśli muszę się z nim jeszcze o to wykłócać to jest podwójnie ciężko...i juz nie mogę sobie poradzić...zaczynam i nigdy nie mogę zakończyć tego cholernego odchudzania,\co schudnę zawsze muszę znowu przytyć i to dość znacząco...teraz jest chyba najgorzej...znowu zaczynam zamykać się w domu...a to już wróży coraz gorzej..
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki